Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Bell Air Flow z efektem lotosu, numer 18

W tym lakierze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jego kolor jest po prostu piękny i kojarzy mi się ze wszystkim, co związane jest z wakacjami. Morzem, ciepłą wodą, czystym niebem i pięknymi kwiatami.



Po pomalowaniu paznokci dotarło do mnie, że jeszcze NIGDY nie miałam na nich niebieskiego lakieru. Dziwnie się z nim czułam i już wiem, że nie będę raczej wracać do takich kolorów. Szkoda, bo na przetestowanie czekają jeszcze dwa inne, niebieskie lakiery.



Mimo wszystko, lakier na paznokciach wygląda pięknie. Nie potrzebuje topu, żeby błyszczeć i ma intensywny kolor. Na zdjęciach widać lekko prześwitujące końcówki paznokci, które po dwóch dniach zaczęły się ścierać. Paznokcie pomalowałam dwoma cienkimi warstwami, które wyschły dość szybko.



Ogólnie lakier wytrzymał u mnie 4 dni, pomijając obtarte końcówki. Nie odpryskiwał. Kto wie, może wytrzymałby dłużej - musiałam go zmyć (nie barwi). Drażnił mnie widok moich dłoni, ciągłe niebieskie migotanie przed oczami. To kwesta przyzwyczajenia. Chętnie jednak przygarnęłabym inne kolory tej emalii.

Co sądzicie o tym lakierze?
~ Natalia

Zobacz też:

11 komentarzy:

  1. Ładny kolor ma :)

    Powiedz mi dlaczego ja Cię wcześniej nie obserwowałam? :P A byłam przekonana, że obserwuję :P

    Masz wspaniały szablon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zmieniałam go chyba tysiąc razy, ale obecny na pewno zostanie na dłużej :D

      Usuń
  2. cudowny kolor :3


    zapraszam na moje rozdanie/candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny odcień! Uwielbiam niebieskie lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie mogę się przyzwyczaić do tego koloru na paznokciach :D

      Usuń
  4. Ja też kupiłam ostatnio niebieski lakier i stwierdziłam, że chyba oszalałam, ale tak mi się spodobał, że maluję się nim ciągle! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jasnoróżowy z tej serii, ale niezbyt mi się podobał...

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin