Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Czerwień o numerze 47 od Paese

Czy mi się wydaje, czy ostatnio nadszedł boom na olej arganowy? Pomadka, której recenzję przygotowałam na dziś to n-ty kosmetyk w tym miesiącu, który w składzie zawiera ten składnik (co prawda gdzieś na końcu, ale jest). Przed wami szminka Paese o numerze 47.


Czerwone usta to jeden z symboli kobiecości. Chociaż zawsze mi się podobały, to nigdy nie miałam na nie odwagi. Bez wątpienia jest to element makijażu który przyciąga uwagę. Dodatkowo czerwone usta w wielu przypadkach mogą wyglądać źle. Wystarczy źle obrysowana warga, jedno pociągnięcie za dużo lub sucha skórka by efekt nie był tak spektakularny jak u, powiedzmy, Marilyn Monroe.


Zatem - kolejna czerwona szminka, której nigdy nie użyję, nikomu nie oddam, która zapewne zmarnuje się gdzieś w czeluściach moja szafy - tak mniej więcej brzmiała pierwsza myśl która przebiegła mi przez głowę na spotkaniu blogerek. Całe szczęście, nie mogłam oprzeć się wizji czerwonych ust i w domowym zaciszu wypróbowałam ją, żeby poudawać przed lustrem gwiazdę wielkiego ekranu. Jedna z lepszych decyzji.


Pomadkę kupujemy w eleganckim, czarnym kartoniku. Samo opakowanie jest plastikowe, błyszczące i sztywne. Jak możecie zauważyć, pomadka o numerze 47 jest intensywna i nie zawiera żadnych drobinek. W sklepie internetowym Paese za 4g szminki zapłacimy 23,90zł.


Chociaż pomadka wygląda na dość twardą, to na powyższym zdjęciu widać, że daje efekt podobny do Elixiru, czyli z pogranicza szminki i błyszczyka. Dobrze się rozprowadza oraz pozwala na stopniowanie intensywności koloru. Dzięki dodatkowi oleju arganowego doskonale nawilża usta i pozostawia je miękkie. Dodatkowym plusem jest przyjemny, delikatny zapach. Jej trwałość jest ok, bez poprawek wytrzymuje na ustach około 2-3 godzin, jednak po tym czasie zaczyna się zbierać w załamaniach. Myślę, że przypadnie do gustu tym z was, które dopiero próbują przekonać się do czerwonych pomadek.


To już koniec historii o moim strachu przed czerwonymi ustami. A Wy? Używacie szminek w tym kolorze?
~ Natalia

Zobacz też:

22 komentarze:

  1. ja też się dopiero niedawno odważyłam na takie intensywne kolory :) A co do tej pomadki to spodziewałam się mocniejszego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie prezentuje się na ustach, ja sama używam pomadki tylko od święta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bardzo rzadko podkreślam usta, żeby się nie rzucać w oczy :D

      Usuń
  3. Ja jeszcze się nie odważyłam na takie kolory, dopiero staram się przełamać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jest najtrudniejsze, potem już pewnie jest z górki :D

      Usuń
  4. Na ustach jakoś nie wyszła za czerwono tylko bardziej malinowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... kolor nie jest taki ciemny jak kolor pomadki.

      Usuń
  5. Ej masz piękne usta, powinnaś częściej podkreślać usta! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się ogromnie podoba czerwień na ustach i nie powiem, zdarza mi się raz na jakiś czas. Dobrze, że się lubisz pobawić przed lustrem w gwiazdę to też się przekonałaś haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, całe szczęście, że taka ze mnie superstar :D

      Usuń
  7. bardzo ładny kolor ;) masz super kształt ust!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda pięknie! Usta wyglądają na taaakie miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :D I są, bo pomadka działa trochę jak balsam :)

      Usuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin