Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Kuracja do włosów farbowanych ciemnych Pilomax

Nigdy nie miałam okazji używać produktów firmy Pilomax. Mimo to wiązałam z nimi duże nadzieje. W Internecie wprost roi się od pozytywnych recenzji kosmetyków tej marki. Z zestawu otrzymanego na spotkaniu blogerek niezmiernie się ucieszyłam, ponieważ, sugerując się jego opisem, był stworzony dla moich włosów. Zniszczone, wypadające, farbowane? JACKPOT!


 W zestawie znalazły się dwie kuracje - jedna dla włosów farbowanych jasnych, a druga dla farbowanych ciemnych. Wersję dla blondyn oddałam siostrze, której pielęgnacja ogranicza się do drogeryjnych specyfików. Sama testowałam wersję dla ciemnowłosych.
Kosmetyki mają białe, plastikowe opakowania o pojemności 70ml. Za jeden produkt z kuracji zapłacimy od 13 do 16zł. Można je również dostać w wersjach 200ml (150ml odżywka bez spłukiwania), które kosztują od 20 do 25zł. Producent obiecuje, że kuracja odbudowuje, wzmacnia i chroni włosy farbowane i skórę głowy. Ma ona również ograniczyć wypadanie włosów.

REGENERACJA krok 1 - szampon oczyszczający. Szampon jest gęsty i ma przyjemny zapach, który nie utrzymuje się na włosach. Dobrze radzi sobie z oczyszczaniem włosów. Oczywiście jest to zasługa SLES, które znajdziemy na drugim miejscu w składzie.


Na moich włosach ten szampon kompletnie się nie sprawdził. Zostawiał je suche i szorstkie. Po jego użyciu zauważałam ogromne trudności w rozczesywaniu włosów i widoczne puszenie się końców. Szampon sprawdzi się jako produkt używany do głębokiego oczyszczania włosów, ale z pewnością nie nadaje się na co dzień. Ja do niego na pewno nie wrócę.

PIELĘGNACJA krok 2 - odżywka. Odżywka ma bardzo przyjemny zapach, który nie utrzymuje się na włosach. Ma biały kolor i perłowy połysk. Pomimo dobrej konsystencji ciężko rozprowadza się na włosach, przez co nie jest zbyt wydajna.


Nie zauważyłam żadnych efektów działania tego produktu. Po zastosowaniu jej włosy nadal były suche, trudne do rozczesania i szorstkie. Włosy wyglądały i zachowywały się tak, jakby po myciu w ogóle nie widziały odżywki. Przypomniała mi najgorszą odżywkę jaką w życiu stosowałam, jakieś 6 lat temu - biała, Rossmanowa, perłowa odżywka za 3zł.


REGENERACJA krok 2 - maska do włosów. Nie ukrywam, że po poprzednich dwóch produktach miałam dość tej serii. Szczęśliwie znalazł się w niej rodzynek, wisienka na torcie, czyli ta maska. Ma ona idealną konsystencję, dobrze rozprowadza się na włosach. Zawiera kawę, więc nią też pachnie. Również przez nią nie wygląda najlepiej, ale najważniejsze jest działanie, prawda?


I to właśnie działanie mnie nie zawiodło. Po zastosowaniu tego produktu włosy stały się lejące, gładkie, błyszczące. Rozczesywanie ich nie sprawiało trudności, nie puszyły się. Jest to jeden z lepszych kosmetyków do włosów, których używałam. Z pewnością zakupię kolejne opakowanie.

REGENERACJA krok 3 - odżywka bez spłukiwania. Ostatni testowany przeze mnie produkt z kuracji, czyli odżywka bez spłukiwania w spray'u. Opakowanie i dozownik produktu nie są wygodne. Atomizer zamiast mgiełki produktu daje dość skoncentrowany strumień, więc łatwo przesadzić i zaaplikować zbyt dużo produktu w jednym miejscu. Skutkuje to oklapniętymi i sklejonymi włosami. Łatwo jednak szybko nauczyć się obsługi tego kosmetyku. Odżywka w rozsądnych ilościach nie obciąża włosów, wręcz nadaje im nieco objętości. Sprawia, że ładnie się układają. Mimo wszystko raczej nie zagości ponownie w mojej kosmetyczce.

Niestety, najważniejszego efektu, na który liczyłam, czyli ograniczenia wypadania włosów, u siebie nie zauważyłam. Trudno, trzeba wracać do biotyny. A wy używałyście produktów z kuracji Pilomax?
~ Natalia

Zobacz też:

9 komentarzy:

  1. też testuję te produkty i mam identyczne odczucia. Szampon jest straszny! nie dość, że plącze włosy i zostawia je szorstkie to jeszcze bardzo zmywa kolor, zamiast go chronić. Tylko maseczka tak jak u Ciebie mi się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie szampon jest straszny, ale np. moja siostra nie widziała różnicy między tym, a tymi, których używa na co dzień.

      Usuń
  2. Dopiero zaczęłam kurację , szampon jest straszny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszyscy są zgodni w tej kwestii :D

      Usuń
  3. Miałam tylko maskę i ładnie nabłyszczała włosy :) Jednak z Pilomaxa wolę tą serię w "słoiczkach" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś czytałam, że one się jakoś znacząco nie różnią składem. Jedynie te nowe są droższe w stosunku cena-pojemność.

      Usuń
  4. czytam podzielone opinie, zastanawiam się czy zaryzykować i skusić się na ich produkty...

    OdpowiedzUsuń
  5. Darujcie sobie proszę ten nieudany marketing szeptany. Trzeba było przygotować lepsze kosmetyki zamiast teraz płacić ludziom za spamowanie blogów nieszczerymi pochwałami dla tej kuracji. Albo chociaż wynajdźcie kogoś, kto potrafi sklecić rozsądne dwa zdania, które nie będą brzmiały jak wyciągnięte z kiepskiej reklamy.

    OdpowiedzUsuń
Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin