Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Virtual - Ladies Night w kolorze turkusu

Odkąd pierwszy raz zobaczyłam, jak wyglądają kolorowe rzęsy, miałam ogromną chrapkę na tusz w niestandardowym kolorze. Skutecznie jednak zniechęcałam się do zakupu takiego kosmetyku mówiąc sobie "nie", "na co ci to", "i tak nie będziesz tego używać". Oczywiście miałam rację, ale nie zmienia to faktu, że ze wszystkich nagród otrzymanych od Virtual, to z tego cudaka ucieszyłam się najbardziej.


Tusz otrzymujemy w standardowym opakowaniu z turkusową zakrętką. Ma najzwyklejszą, dość wygodną, okrągłą i gęstą szczoteczkę z włosia. Na allegro znalazłam też fioletową wersję tego kosmetyku. Niestety na stronie producenta nie ma żadnych informacji na jego temat... a szkoda. Jednak za taki tusz o pojemności 6ml powinnyśmy zapłacić ok. 12zł.


Sam tusz ma dość rzadką konsystencję. Znaczy się - rzadszą niż czarne maskary, których używamy na co dzień - jest bardziej wilgotny. Używanie go może sprawiać problem. Ciężko jest pokryć rzęsy u ich nasady. Po nałożeniu jednej warstwy tuszu kolorowe mamy same końcówki. Dwie lub trzy dają efekt turkusowej poświaty widocznej w świetle. Aby całkowicie pokryć rzęsy kolorem niezbędne jest nałożenie co najmniej 4 warstw tuszu (tyle mam na zdjęciach poniżej).


Tusz nie wydłuża rzęs, nie podkręca, ani ich nie pogrubia (bo pogrubienie po nałożeniu 3-4 warstw to nie to, o co mogłoby nam chodzić). Szybko wysycha na rzęsach. Nie tworzy grudek, nie kruszy się w czasie dnia.


Cieszę się, że dostałam ten tusz, ponieważ pomimo wszystkich jego wad, końcowy efekt turkusowych rzęs przypadł mi do gustu. Nie wiem, czy kupiłabym go ponownie (a chciałabym zobaczyć zieleń na swoich rzęsach), ale dzięki niemu wiem, czego oczekiwać od innych kolorowych maskar.

Tutaj widać, jak tusz prezentuje się na rzęsach. Jest to makijaż idealny na sobotni wieczór. Podkreśla oczy i nadaje spojrzeniu wyrazistości. Efekt przy niebieskiej tęczówce: WOW! Do jego wykonania użyłam cienia z MIYO w kolorze szampana, którym zaznaczyłam całą ruchomą powiekę i wewnętrzny kącik oka. Czarnym eyelinerem z Wibo narysowałam kreskę na górnej powiece i roztarłam ją cieniem z MIYO w tym samym kolorze. Na dolnej powiece mam turkus z paletki Technic Electric, pod łukiem brwiowym biel z Metallix. Górną linię wodną zaznaczyłam czarną kredką z Ruby Rose, dolną kremową kredką od Oriflame.

Podobają wam się takie rzęsy? Możecie polecić jakiś dobry tusz w którymś z kolorów tęczy?
~ Natalia

Zobacz też:

13 komentarzy:

  1. uwielbiam niebieski, ale na moich rzęsach to jednak za słaby efekt by dał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Wystarczy parę razy maznąć i jest kolor :D

      Usuń
  2. Podoba mi się kolor tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę fanie to wykombinowałaś, że nie na całych rzęsach jest tusz w kolorze lecz na dole tylko:) Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba gdzieś kiedyś widziałam podobny makijaż :D

      Usuń
  4. Makijaz oka wprost rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękną kreskę zrobiłaś ;) Tusz całkiem spoko, tylko słabo go widać- właśnie przez grubszą kreskę ;p

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin