Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Oliwkowy krem na dzień od L'ambre

Szczerze mówiąc od pewnego czasu zupełnie nie mam ochoty na pisanie notek na blogu. Wystarczyło mi trochę słońca, żebym kompletnie straciła ochotę na przesiadywanie przed komputerem i przeznaczała cały wolny czas na grzanie tyłka w promieniach, pod pachnącymi bzami. Ten krem, który widzicie na zdjęciach, też nie zachęca do napisania recenzji. Najchętniej przemilczałabym jego istnienie.


Jest to krem, który otrzymałam od urodaizdrowie.pl w ramach Światowego Dnia Kosmetyków. Przyznam, że nie znałam wcześniej firmy L'Ambre i był to mój pierwszy produkt od nich. Sam krem przeznaczony jest dla cery suchej i wrażliwej. Mimo to chętnie go przyjęłam, bo właśnie te kosmetyki, których głównym zadaniem jest mocne nawilżanie (zamiast matowienia i wysuszania skóry), najlepiej się u mnie sprawdzają. No i lubię oliwki.


Krem ma wygodne opakowanie, z zamykaniem na klik. Sam kosmetyk ma konsystencję mleczka i biały kolor. Dobrze się rozprowadza na twarzy. Zapach jest dość neutralny, niezbyt intensywny. W składzie znajdziemy wiele ciekawych rzeczy, bo nie należy on do najkrótszych. Jest oliwa z oliwek, łagodzący olejek lawendowy, konserwanty, wygładzające silikony i cuda na kiju.


Produkt, chociaż ładnie się rozsmarowywał i całkiem szybko wchłaniał, to pozostawiał na skórze tłustą warstwę, która w połączeniu z podkładem dawała straszny efekt. Niestety nie to było najgorsze - krem mnie paskudnie uczulił. Już pierwszego dnia zauważyłam, że moja skóra zrobiła się dziwnie szorstka. Nie było tego widać w lustrze, wyczuwałam tylko nierówności pod palcami, więc postanowiłam to zignorować. Dwa dni później moja skóra na policzkach, brodzie i żuchwie miała fakturę lakieru piaskowego - pojawiła się w tych miejscach dziwna, chropowata podskórna kaszka. Szczęśliwie po odstawieniu kremu uczulenie zniknęło tak szybko, jak się pojawiło. Nie zauważyłam wygładzenia cery ani łagodzenia podrażnień, nawet delikatnego.


Niestety nie mam nic więcej do powiedzenia na temat tego kosmetyku, bo używałam go bardzo krótko. Na pewno do niego nie wrócę.
Może wy używałyście tego kremu? Znacie produkty L'Ambre?
~ Natalia

Zobacz też:

7 komentarzy:

  1. L'Ambre znam, miałam okazję 2 razy testować ich kosmetyki i byłam pod wrażeniem. Z powyższej serii mam tonik, używam go codziennie i jestem zachwycona- jestem także alergikiem i mnie na szczęście nie uczulił ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam jeszcze nowe masło do ciała i żel do skórek, o których słyszałam dobre opinie... tak że nie zrażam się do marki :) Tylko do tego kremu :D

      Usuń
  2. nie miałam jeszcze nic z tej firmy.
    mam nadzieję, że będę mogła przetestować je kiedyś i ja :)
    jestem ich bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że znalazłaś źródło uczulenia, bo mogłoby być nieprzyjemnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było łatwo, bo wtedy to był jedyny nowy kosmetyk :D

      Usuń
  4. Kiepska przygoda z tym kremem ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę ten krem, jeszcze go nie miałam. :P

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin