Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Proste włosy bez prostownicy | Kilka sposobów na gładkie włosy

Czasem mam wrażenie, że moje włosy są nieznośne i niesamowicie złośliwe. Nie są ani proste, ani kręcone, przetłuszczają się u nasady, puszą na końcach, a grzywka wywija się, odstając jak róg jednorożca. Pół roku temu, gdy odstawiłam prostownicę, wydawało mi się, że nie ma żadnego sposobu na walkę z tą kapryśnością. Jak dobrze, że nie miałam racji.

Przygotowałam na dzisiaj siedem sposobów na uzyskanie błyszczącej i wygładzonej fryzury. Są to elementy, które sama stosuję w mojej pielęgnacji, gdy zależy mi na prostych włosach. U mnie sprawdzają się bardzo dobrze, ale u was nie muszą dawać tak dobrego efektu (lub działać wcale). Najlepiej po prostu je wypróbować i sprawdzić, czy spełniają swoje zadanie. Pamiętajcie też, że efekt uzyskany dzięki nim nie będzie tak spektakularny, jak po użyciu prostownicy.

Skrobia (mąka) ziemniaczana

Mój absolutny hit w pielęgnacji włosów. Stosuję ją od niedawna, ale już zdążyłam ją pokochać. Wspaniale wygładza, nabłyszcza włosy i sprawia, że ładnie się układają. Te partie włosów, z którymi mam największy problem - końcówki, zwłaszcza z przodu (grzywka) - dociąża (ale nie obciąża!) i zapobiega ich wywijaniu się.

Skrobię mieszam z gotowymi, drogeryjnymi maskami w stosunku 1:2. Można dodawać również łyżeczkę lub dwie do masek, które robimy same. Skrobia bardzo fajnie nam je zagęści, sprawiając, że będą bardziej zwarte.

Nafta kosmetyczna

Chociaż była bardzo dobrze znana już naszym babciom, to z całą pewnością nie jest to kosmetyk dla każdego. Na jej niekorzyść działa bardzo intensywny, nieprzyjemny zapach. Ponadto nafta jest dość oporna i może sprawiać kłopot przy zmywaniu. Jej woń lubi też zostawać gdzieś z tyłu, za zapachem szamponu. Mimo wszystko cudownie nabłyszcza włosy, sprawia, że są miękkie, gładkie i sypkie, chociaż tylko do następnego mycia. Aktualnie używam nafty kosmetycznej z atomizerem od Anny. Najczęściej po prostu spryskuję nią włosy 15 minut przed myciem głowy. Czasem dodaję ją również do masek domowej roboty.

Silikony

Pomimo nagonki i masowej nienawiści do silikonów, warto docenić ich działanie na włosach. Chociaż nie mają właściwości regenerujących, to można dzięki nim doraźnie zamaskować zniszczenia i niedoskonałości naszych włosów. Zawsze przed większym wyjściem używam jakiejś silikonowej bomby w postaci maski, dzięki czemu moje włosy są gładkie, proste i dociążone. Silikonowe love. Niestety, trzeba uważać przy cienkich i rzadkich włosach, bo zbyt dużo silikonów sprawi, że będziemy wyglądać nieświeżo, a włosy będą ciężkie i zabraknie im objętości.

Gliceryna

Produkt, który znajdziecie w wielu kosmetykach do włosów oraz niemal wszystkich balsamach do ciała i kremach do rąk. Ma działanie nawilżające - przyciąga cząsteczki wody z powietrza. Warto jednak wspomnieć o tym, że gliceryna może okazać się nieskuteczna np. w zimie, gdy wilgotność powietrza jest niska - wtedy, zamiast nawilżyć, może przesuszać nasze włosy i skórę. Gliceryny najczęściej używam w sprayu ułatwiającym rozczesywanie włosów. Mieszam ją z wodą w butelce z atomizerem i taką miksturą spryskuję wilgotne włosy. Dobrze sprawdza się też dodawana do masek. Dzięki niej włosy są gładkie i nawilżone.

Laminowanie włosów żelatyną

Metoda, która wzbudza wiele kontrowersji i ma tyle samo przeciwników co zwolenników. Ja osobiście bardzo ją lubię - proteiny, nawet w końskich dawkach, mają zbawienne działanie na moje włosy.

Jak przebiega moje laminowanie? Zazwyczaj rozpuszczam łyżkę żelatyny w 1/3 szklanki gorącej wody. Po ostygnięciu mieszanki dodaję do niej łyżkę oleju - najczęściej jest to oliwa z oliwek lub olej ze słodkich migdałów (zamiast tego można dodać łyżkę maski lub odżywki). Nakładam maskę na włosy i trzymam ją pod turbanem przez około godzinę, a następnie zmywam wszystko ciepłą wodą. Włosy po takiej kuracji są niesamowicie miękkie, błyszczące, wygładzone i nie puszą się. Taki efekt utrzymuje się u mnie do 3 myć.

Chłodna woda

Jest to chyba jeden z najważniejszych elementów każdego mycia włosów. Warto pamiętać o tym, by ostatnie płukanie (już po zmyciu odżywki czy maski) wykonywać chłodną wodą. Dzięki temu domykamy łuski włosów, przez co są bardziej błyszczące i śliskie. Zauważyłam też, że pozytywnie wpływa to na świeżość włosów - nie przetłuszczają się tak szybko.

Suszenie włosów na okrągłej szczotce

Kiedy bardzo mi się spieszy, uciekam się do najprostszego rozwiązania - suszarki. Zawsze używam chłodnego nawiewu i prostuję włosy na okrągłej szczotce. Dobrym sposobem jest też użycie dyfuzora i przejeżdżanie nim od nasady włosów do ich końców.

Używałyście któregoś z tych sposobów "prostowania" włosów? Może znacie inne produkty lub metody, dzięki którym można uzyskać efekt gładkich włosów?

~ Natalia

Zobacz też:

18 komentarzy:

  1. wow! ale mi ciekawostki pokazałaś w tym poście :p tylko ostatni pomysł znam i używam :) ale pozostałe wypróbuję ;) zwłaszcza z żelatyną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mam trochę ciekawostek w zanadrzu :D

      Usuń
    2. Ja też polecam laminowanie włosów. Może to nie regeneruje, ale na pewno włosy wyglądają lepiej

      Usuń
  2. jak tu dużo sposobów, a ja albo suszarka albo prostownica, musze się złapać na któryś z tych sposobów i przetestowac :d o skrobii jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paradoksalnie moje włosy są prostsze, odkąd przestałam używać prostownicy - nie falują i nie wywijają się już tak bardzo, nawet od wilgoci :D

      Usuń
  3. Ale ciekawostki :D:D muszę sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zaczęłam myć włosy w zimnej wodzie i faktycznie włosy nabrały połysku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy bym dała radę myć włosy w zimnej wodzie, ledwo się zmuszam do tego ostatniego płukania chłodną :D

      Usuń
  5. Ja nigdy nie umiałam suszyć włosy na szczotkę xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio coraz rzadziej używam prostownicy z czystego lenistwa ;p Wolę na suszarkę i szczotkę wyprostować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na prostowanie włosów działa super także odżywka Dove z olejkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. skrobia - spróbuję! nie sądziłam że tak można :) czy też usztywnia włosy? na usztywnienie najlepiej działa suchy szampon, ale wiadomo, alkohol w składzie, za wysoko.

    co do nafty to niestety stosowana solo za bardzo obciąża mi włosy, ale od paru dni jestem WIELKĄ FANKĄ maski seboradinu z naftą kosmetyczną!!! serio, nawilżenie maks! skład piękny bo i olej arganowy dość wysoko, szykuje się hit blogosfery! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, usztywnia. Włosy właśnie nie są takie miękkie i sypkie, tylko raczej sztywne i wydają się grubsze.
      Tej maski nie miałam jeszcze, ale podziękuję na razie :D Mam zapas do końca roku :D

      Usuń
  9. Ja na szczęście mam proste włosy i raczej nie mam z tym problemu, a zawsze spłukuję włosy na koniec zimną wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na prawdę świetne pomysły, a zamiast masek z mąką ziemniaczaną można użyć odżywki do spłukiwania ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mąka ziemniaczana to również mój hit :-) A kosmetyki z silikonami używam cały czas, przy rozjaśnianych włosach bez nich się po prostu nie da :D . Włosy na szczęście mam proste, ale przy nietrafionej odżywce potrafią brzydko się spuszyć :/

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin