Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Dwa lakiery, jedna seria - Lovely Rio

Całkiem niedawno w moje ręce wpadły dwa lakiery Lovely z serii Rio. Stały na półce, uśmiechały się i cicho mnie wołały. Czemu więc nie - w mojej lakierowej kolekcji zdecydowanie brakuje brokatów i ciekawych top coatów. Na tych dwóch emaliach jednak trochę się zawiodłam.


No i własnie - pomimo tego, że lakiery należą do tej samej serii, są całkiem różne. Numer 2, czyli wersja zielono-niebieska to prawdziwa brokatowa bomba. Na moje oko to jasnozielona baza z ogromem srebrnych drobinek i turkusowymi kółkami. Bardzo dobrze kryje solo, już po jednej, dwóch warstwach.


Numer trzeci to bardziej top coat niż lakier. To przezroczysta baza o delikatnym, pomarańczowym zabarwieniu, w której pływają pomarańczowe, żółte i srebrne heksy i kółka różnej wielkości. W zasadzie nawet nie pomyślałabym o malowaniu nim paznokci bez emalii bazowej. Zrobiłam to jednak, żeby pokazać wam różnicę między nim, a numerem 2.


Co łączy te dwa lakiery to trudność zmywania, butelka, seria, cena (8zł) i pędzelek. W moim przypadku gruby, płaski i rozcapierzony. W obu emaliach taki sam, wkurzający i utrudniający malowanie. Tyle dobrze, że lakiery szybko wysychają, ale czego innego się spodziewać - w końcu to prawie sam brokat.
Efekty jakie możemy uzyskać dzięki tym lakierom, to kwestia ilości warstw i koloru lakieru bazowego. Mimo wszystko manicure nie jest wyjątkowo spektakularny - raczej coś pomiędzy wiejskim festynem a programem "Moje wielkie cygańskie wesele" nadawanym przez TLC.


Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć, jak prezentuje się pomarańczowe Rio (nr 3). Na palcu wskazującym mam dwie warstwy lakieru bez bazy. Na pozostałe paznokcie nałożyłam po jednej warstwie emalii. Na środkowym palcu bazą był biały lakier BelArte, na serdecznym żółty Softer, a na małym pomarańczowy Wibo.
Lakier nr 2 możecie obejrzeć na zdjęciu poniżej. Na palcu wskazującym mam dwie warstwy lakieru bez bazy. Na pozostałe nałożyłam po jednej warstwie emalii, tak jak wcześniej. Na środkowym palcu bazą był biały lakier BelArte, na serdecznym miętowy tej samej firmy, a na małym morski Lima.


Jak wam się podobają te lakiery? Który jest ładniejszy? Używałyście emalii z tej serii?
~ Natalia

Zobacz też:

13 komentarzy:

  1. Srebrny zdecydowanie ładniejszy ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze, to mnie się chyba już żaden z nich nie podoba :P

      Usuń
  2. Hihi a ja mam broaktów aż za dużo, ale takie są zawsze ładne i tak się pięknie błyszczą <3 te od Lovely w ogóle mi się nie podobają szczerze mówiąc, wg mnie przegrywając z kretesm z Golden Rose Jolly Jewels.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, te z Golden Rose są cudowne, a przynajmniej większość z nich taka się wydaje. W ogóle wybór też jest dużo większy, nie są to tylko trzy lakiery, z czego dwa prawie takie same :D

      Usuń
  3. Srebrny skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten srebrny bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam chęć na oby dwa jak była promocja w Rossmannie ale niestety były wybrane :( bardziej podoba mi się srebrny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy masz czego żałować :D

      Usuń
  6. i moje serce podbił lakier nr 2 :))

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny jest srebrny! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Srebrny topper bardzo mi się podoba, ten drugi za bardzo rdzawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie wolę ten miętowy na palcu serdecznym i środkowym. W sumie jest to ciekawy kolor.

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin