Peeling orzechowo-morelowy Soraya

Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi i ochoczo testuję wszystkie nowości z tego działu pielęgnacyjnego. Co prawda mój zapał ostygł nieco po "cudownym" peelingu do twarzy od Eveline, ale przecież nie będę się gniewać na wszystkie kosmetyki tego typu.


Pierwsze wrażenie - jak najbardziej pozytywne! Białe, urocze opakowanie w serduszka, użytkowo właściwie standardowe. W środku - gęsta, przez co bardzo wydajna masa, a w niej multum malutkich drobinek. Tak, peeling jest drobnoziarnisty, ale to nie znaczy, że jest słaby. Drobinki są naprawdę ostre i mocno zdzierające. Buzia po użyciu tego kosmetyku jest zaróżowiona i można na twarzy poczuć fajne, lekkie mrowienie.


Peeling dobrze się spłukuje, chociaż czasem drobinki "uciekają" do brwi czy na linię włosów. To jednak nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że peeling bardzo dobrze oczyszcza twarz i daje uczucie świeżości (zupełna nowość po dziwnej, zapychającej warstwie zostawianej przez Eveline). Wszystko to okraszone delikatnym, morelowym aromatem. Niestety niedoskonałości nie rozpłynęły się magicznie w powietrzu, a cera po nim nie stała się idealnie gładka, ale na pewno jest bardzo dobrze przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.


Peeling kosztuje około 10-12zł za 75ml. Jak na razie jest najlepszym peelingiem do twarzy, jakiego używałam. Na pewno kupię go ponownie.
~ Natalia

Zobacz też: