Wibo express growth nr 351 | Nude przeciętny

Moje pierwsze podejście do lakierów w kolorze nude nie było do końca udane. Lakier Lovely, o którym już pisałam, okazał się kompletną klapą. Na jakiś czas zrezygnowałam z szukania "nudnej" emalii, która byłaby przynajmniej przeciętna. Później w Rossmannie pojawiły się lakiery Wibo z naklejką "nude trends".

Ten lakier to właściwie dobrze wszystkim znana seria Express growth. O jednym lakierze z tej serii już pisałam... może nie do końca pozytywnie. Ten lakier jednak różni się od tamtego, chociażby konsystencją i wykończeniem - na pewno nie znajdziemy w nich żadnych drobinek. Cała reszta jest bardzo podobna - trwałość, krycie, butelka, pędzelek...

Co prawda, różnic też jest kilka. Ten lakier, który widzicie na zdjęciach, wytrzymuje na paznokciach około 3 dni. Jest też gęstszy od "syrenki", lubi się ciągnąć i zamieniać w żelka. Można się zadowolić już dwiema warstwami, chociaż delikatnie prześwitują przy nich końcówki.

Lakier schnie około 10-15 minut, chyba, że przesadzimy z grubością warstw - wtedy możemy czekać dużo dłużej. Zmywa się bez problemu. Z tego, co się orientuję, do wyboru jest (było?) kilka odcieni beżu i brązu - ten wydał mi się najładniejszy, jest to numer 351. Może nie stapia się z moimi palcami, ale wygląda ok.

Koniec poszukiwań przeciętniaka w kolorze nude. Na jego korzyść głównie przemawia niska cena. Cała reszta nie jest najgorsza, chociaż mogłaby być lepsza. Często wracam do tej emalii, póki ją mam, ale następnego opakowania już nie kupię.

~ Natalia

Zobacz też: