Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

3 kosmetyki, które pomogły mi przy przetłuszczającej się cerze

Na dzisiaj planowałam inny post, ale nie wiem czy to wina szablonu czy Bloggera, ale coś się konkretnie spieprzyło. W zastępstwie przygotowałam notkę o trzech świetnych kosmetykach, dzięki którym zmniejszyłam świecenie się cery. Jesteście ciekawe?

Na sklepowych półkach można spotkać wiele produktów przeznaczonych do przetłuszczającej się twarzy. Większość z nich jednak opiera się na działaniu doraźnym - matujące pudry, podkłady, a nawet kremy działają zazwyczaj tylko przez kilka godzin i trzeba ich używać codziennie lub kilka (!) razy dziennie. Co więcej, przy długim lub nieumiejętnym stosowaniu mogą pogłębić problem zamiast nam pomóc. Kosmetyki, które wam chcę pokazać, u mnie sprawdziły się świetnie. Nie jako produkty służące do maskowania, ale do "leczenia".

Pierwszym kosmetykiem z trzech jest czarne mydło, o którym pisałam już jakiś czas temu. Od samego początku bardziej pasowało mi używanie go do twarzy niż do ciała. Świetnie oczyszcza skórę, usuwając z niej wszystkie zanieczyszczenia. Świeżość i czystość nie dość, ze są namacalne i widoczne gołym okiem, to są na dodatek słyszalne - czysta skóra aż skrzypi pod palcami. Mydło jest bardzo wydajne i świetnie sprawdza się przy demakijażu. Dosłownie wyciąga z porów podkład i puder. Bajka. Najważniejsze jest to, że skóra po zastosowaniu tego mydła nie jest wysuszona, wręcz przeciwnie - miękka i nawilżona. Produkt świetnie wpłynął na nadmierne przetłuszczanie się mojej cery znacznie je ograniczając. Nie mówiąc o oczyszczeniu porów i zmniejszeniu niedoskonałości.

Drugim kosmetykiem jest maska marki Hesh. Dostałam ją na spotkaniu w krakowskich Pięknaliach. Prezent ten, hmmm... ani mnie grzał, ani ziębił. Do maseczek nigdy nie miałam przekonania, czasu ani chęci. Ten przyjemny kartonik leżał w szafie i czekał na swoją kolej. Po pierwszym zastosowaniu od razu wdrożyłam tę maskę do swojej pielęgnacji. Produkt to nic innego jak sproszkowana skórka cytryny (100% składu). Mieszam go z wodą różaną, czasem dodając kilka kropel oleju z awokado. Maska działa, to czuć. Skóra po niej może być nieco zaróżowiona, czasem nawet rozgrzana, może szczypać. Wiadomo, cytryna do najłagodniejszych owoców nie należy. Nie polecałabym tego kosmetyku osobom o cerze wrażliwej ani naczynkowej. Maska bardzo dobrze radzi sobie z regulacją wydzielania sebum. Poza tym widoczne jest zmniejszenie porów. Można też zauważyć naturalne działanie cytryny - rozjaśnianie przebarwień.

Last, but not least, czyli ogórkowa maska z Orientany to mój absolutny hit, idealny na lato. Jest to chyba pierwszy produkt do twarzy, który bez oporów stosuję na noc, nie bojąc się o zapychanie, przetłuszczanie czy dziwnie "nieświeżą" twarz o poranku. Ma konsystencję żelu do włosów i nieco podobny zapach. Pozostawia na skórze lekkie uczucie ściągnięcia i odświeżenia. Jest to typowy produkt do stosowania na noc - lekki, dobrze się wchłaniający, dający wrażenie zdrowej, rozświetlonej skóry o poranku. Można go za to stosować jako odświeżającą maseczkę lub produkt do kojenia podrażnień (zwłaszcza takich spowodowanych gorącym słońcem). Poza zmniejszeniem przetłuszczania się skóry właśnie to łagodzące działanie sprawiło, że stał się jednym z elementów mojego kosmetycznego niezbędnika.

Któraś z was zmaga się z problemem przetłuszczającej się skóry? Jak sobie z tym radzicie? Macie ulubione kosmetyki zmniejszające świecenie się twarzy?

~ Natalia

Zobacz też:

18 komentarzy:

  1. Coś dla mnie, często się świecę, szczególnie w taką pogodę jak dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból :( Mam nadzieję, że post się przyda :)

      Usuń
  2. ja mam baaardzo przetłuszczającą się skórę niestety... mi bardzo pomagają glinki ;) zielona the best ;)
    a z Twoich w/w ulubieńców coś czuję, ze mogłabym się zaprzyjaźnić z czarnym mydłem, muszę się za nim rozejrzeć!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię glinki, mogą ulubioną na razie jest Rhassoul :)

      Usuń
  3. ja na szczęście nie mam z tym problemu

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam Savon Noir :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę wypróbować to mydło :) Również mam przetłuszczającą się cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie też się sprawdzi :) A nawet jeśli nie, to można je zużyć do ciała :)

      Usuń
  6. Muszę w końcu skusić się na jakiś produkt z Orientany bo widuję same pochlebne opinie na temat ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie używałam tylko tego jednego produktu, ale na nim się raczej nie skończy. Też widziałam dużo pochlebnych recenzji ich kosmetyków :)

      Usuń
  7. nie miałam nic z tej firmy ale jak skończę zapasy to się skuszę :)
    super blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio zdradziłam savona z kosmetykami z kwasami, i powiem Ci, że zdrada owocna, ale i tak za jakiś czas do niego wróce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam te samo czarne mydło i właśnie zaczynam go stosować. Oby i u mnie tak się sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
  10. Maska ogórkowa bardzo mocno mnie zaciekawiła. Chcę! Gdzie mogę kupić?! :D

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin