Bezalkoholowy tonik do twarzy Eva Natura

Jestem ciekawa, czy znacie produkt, o którym napiszę zaraz kilka słów. Chociaż jego zakup był całkowicie nieplanowany i przypadkowy, ten kosmetyk niemal od razu trafił do grona moich ulubieńców.


Pielęgnacyjny tonik do twarzy Eva Natura kupiłam w Rossmanie w lutym tego roku. Był to produkt wycofywany ze sprzedaży, niech więc nie zdziwi nikogo to, że skusiła mnie jego "cena na do widzenia", czyli jakieś... 4? 5 złotych? Jeśli dołożymy do tego ładne opakowanie i skład, który jest całkiem spoko jak na kosmetyk drogeryjny (woda, wyciąg z chrzęścicy kędzierzawej, pantenol, ekstrakt z czerwonej koniczyny, sfingolipidy, sok z liści aloesu, gliceryna, regulatory, konserwanty, związki zapachowe, kwas cytrynowy), to zwyczajnie nie mogłam go zostawić na pastwę rossmannowego widzimisię. Kosmetyk zużyłam dość szybko (po otwarciu mamy na to 6 miesięcy, mnie wystarczyły dwa), ale od długiego czasu nie widziałam go w żadnym sklepie. Szkoda.


Tonik ma przyjemny, delikatny zapach w którym można wyczuć czerwoną koniczynę. Trochę przypomina mi czasy, kiedy z nudów gryzłam słodkie płatki jej kwiatów... jakieś 15 lat temu. Kosmetyk świetnie odświeża cerę i ją oczyszcza. Nie ściąga skóry, ale nie pozostawia też na niej lepkiej warstwy. Cera po jego użyciu jest zmiękczona i delikatnie nawilżona. Produkt bardzo pozytywnie wpływa na przetłuszczanie się cery - miałam wrażenie, że w problematycznych miejscach (strefa T) wydzielanie sebum jest znacznie mniejsze, ale jednocześnie skóra w innych obszarach nie była sucha czy zaniedbana. Tonik dobrze radził sobie także z łagodzeniem podrażnień, świetnie uspokajał skórę. Podczas stosowania go zauważyłam dużą poprawę stanu mojej cery - wyrównanie kolorytu, zbalansowanie wydzielania sebum, zmniejszenie zaskórników. Do tego wypryski zdarzały się naprawdę sporadycznie. Bez owijania w bawełnę - tak dobrze nie sprawdzał się u mnie żaden kosmetyk.


Tylko tak... wszystko wygląda świetnie, ale jest problem - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Chętnie zakupiłabym dziesięcioletni zapas tego produktu, ale nigdzie nie mogę go dostać. Toniku, gdzie jesteś? Tęsknię!

Znacie ten produkt? Lubicie go? A może używałyście innych produktów Eva Natura?
~ Natalia

Zobacz też: