Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Tropikalny żel pod prysznic Balea

Zdarzyło mi się popełnić kilka recenzji żeli pod prysznic, choć jest to z reguły bez sensu. Cóż tu dużo pisać, ważne są tylko trzy elementy - czy myje, czy wysusza, czy jest wydajny. Mimo to nie mogłam, no zwyczajnie nie mogłam odpuścić sobie naskrobania kilku słów o tym dziwaku.


Pierwsze, co rzuca się w oczy, to niestandardowe opakowanie. Metalowa tutka, na górze niby-dozownik. Ładne, różowo-białe z nadrukiem soczystych, tropikalnych owoców. Można zastanawiać się jednak co to za produkt i do czego, cholera jasna, on służy. Pierwsze psiknięcie i mała konsternacja. To naprawdę żel pod prysznic? Jego konsystencja jest identyczna z męskim żelem do golenia - półprzezroczysty, zwarty, gęsty. Przez otwór na górze wypływa bardzo mała ilość. Co z tym zrobić, jak się tym umyć? Szkoda, że niemieckiego nie znam, bo na pewno wszystko jest ładnie opisane z tyłu butelki.



Po chwili żel rośnie, dosłownie, na moich oczach pięcio-, sześcio- siedmiokrotnie. Nagle mam na dłoni masę piany o konsystencji gęstej bitej śmietany. Dzięki temu wydajność tego specyfiku jest na naprawdę wysokim poziomie. Pachnie ładnie, egzotycznie, ale dość chemicznie. Na ciele rozprowadza się bardzo dobrze, chociaż po pewnym czasie z niego znika. Myje, to najważniejsze, ale dość delikatnie (chyba, że to ta pianka mnie oszukała i zamydliła oczy). Dobrze się spłukuje, a po prysznicu skóra nie jest wysuszona.


Taka pianka kosztuje od 10 do 13zł, w zależności od miejsca, w którym ją kupujemy. Za tę cenę otrzymujemy 300ml  produktu, który wystarcza na długi czas. Chociaż to całkiem niezła odmiana po tylu zużytych przeze mnie tradycyjnych żelach pod prysznic, to raczej nie sięgnę po nią ponownie.

Lubicie produkty Balea? Używałyście tej pianki?
~ Natalia

Zobacz też:

15 komentarzy:

  1. Ha! Ciekawe skąd ją masz... xD byłam mega ciekawa tej pianki, więc fajnie że napisałaś! Ja jednak chyba pozostanę przy moim maśle z Bomb, które wydajnością chyba powala wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że produkt bardzo interesujący, nie wiedziałam że istnieją takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie znajdę kosmetyki tej firmy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że to dezodorant hah ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jeszcze nie miałam okazji używać Balei - a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha a ja bardzo lubię recenzje żeli po prysznic, wiem, że wiele osób uważa je za zbędne ale ja naprawdę lubię i czytać o nich i pisać. Przede wszystkim w takim wypadku liczy się dla mnie też zapach więc ciekawią mnie jego opisy :)
    Co do tej pianki to kusi niezmiernie :) Mimo, że mówisz że Ty raczej do niej nie wrócisz to jednak mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie własnie pojawiła się recenzja tej pianki. Nie polubiłam się z nią:)

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin