Can't get enough! Idealny lakier od P2 na zbliżającą się jesień

Wróciłam do Krakowa, a nowy aparat w końcu poszedł w ruch. Na dzisiaj przygotowałam dla was małą recenzję lakieru P2, który dopiero niedawno mnie do siebie przekonał. To chyba sprawka pogody i żółknących liści. Niemniej jednak szybko stał się idealnym, jesiennym lakierem. Ciekawe? Zapraszam!


Kolor tej emalii ciężko jest uchwycić na zdjęciu. W butelce jest on nieco przygaszoną ciemną czerwienią. Na paznokciach jest głębszy i intensywniejszy, takie pomieszanie bordowego z wiśniowym. I o ile czerwień nadal dla niektórych jest domeną kobiet lekkich obyczajów, to temu odcieniowi dużo bliżej do królewskiego niż do ku*ewskiego. Daje dziwne wrażenie elegancji - gdy nim pomaluję paznokcie czuję, że brakuje mi futra z lisa i ciężkich perfum - jakbym była w kadrze filmu z lat 20.


O samym lakierze nie powiem wam wiele ponad to, co pisałam o innej emalii od P2 -Fever [KLIK!]. Różnicą jest chyba tylko wykończenie. W Can't get enough! jest ono proste, kremowe, takie jak lubię najbardziej. Do pokrycia płytki niezbędne są dwie warstwy, bo kolor rozprowadza się nierównomiernie. Pędzelek jest dość gruby - świetnie sprawdzi się przy dużej płytce.




Lakieru nie zaliczyłabym do tych szybkoschnących, chociaż nie potrzebuje zbyt dużo czasu. Wystarczy nakładać cienkie warstwy i dać pierwszej więcej czasu na wyschnięcie. Niestety... koszmarem jest zmywanie tej emalii. Nigdy nie miałam tak upierdliwego lakieru. Schodzi dość ciężko, a czerwień wżera się w skórki i opuszki palców. Tutaj pomaga tylko szczoteczka i dłuuugi prysznic. Mimo to... I Can't get enough!


Jak wam się podoba ten lakier? Miałyście jakieś emalie P2?
~ Natalia

Zobacz też: