Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Joanna "objętość" - szampon do włosów z kolagenem morskim

Wiele szamponów było mi dane przetestować. Były wśród nich zarówno buble [KLIK] jak i świetne produkty [KLIK]. Jeśli chcecie wiedzieć, to której z tych grup zakwalifikowałabym ten produkt, zapraszam dalej.


Szampon otrzymałam na którymś ze spotkań blogerek w zestawie z odżywkami z tej samej serii. Te dwa ostatnie produkty były po prostu nijakie w stronę kiepskich, więc pozwólcie mi, że pominę ich recenzje. O tym postanowiłam jednak napisać kilka słów. Zaczynając od początku - prosta, zwykła butelka o pojemności 200ml, która kosztuje około ośmiu złotych. W niej ot, normalny szampon, który dobrze się pieni i pachnie "morzem".


Kosmetyk nie należy do najłagodniejszych. Bardzo mocno oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Te drugie po użyciu szamponu są suche, szorstkie i całkowicie pozbawione blasku. Dodatkowo ich rozczesywanie staje się udręką. Obiecywana objętość w moim przypadku sprowadzała się do mocno napuszonych, suchych i odstających włosów od około połowy ich długości. Nie zauważyłam żadnego uniesienia u nasady.


Po kilku użyciach tego produktu do listy niezadowalających mnie efektów doszło okropne swędzenie, które dosłownie doprowadzało mnie do szału. Było to dla mnie o tyle dziwne, że moja skóra nie jest podatna na podrażnienia. Jednak po umyciu głowy tym szamponem byłabym skłonna wydrapywać z niej włosy, gdyby miało to przynieść mi choćby chwilową ulgę.


Niestety, kosmetyk poległ na wielu polach. Najgorsze jednak były skutki uboczne stosowania go. Właśnie przez nie, nie tylko sama nie sięgnę po ten szampon, ale nie polecam tego także i wam.
~ Natalia

Zobacz też:

11 komentarzy:

  1. Będę go omijała na pewno ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdził u Ciebie :( Ja go raz jakoś miałam - był przeciętny.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam z Joanny tylko jakieś zachwalane odżywki i jakoś się nie sprawdziły u mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że się nie spisał, będę omijać szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a już się zastanawiałam czy jego nie zakupić, dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie, takiego "uniesienia" nie chcę i swędzenia... :/

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin