Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Diamentowa odżywka do paznokci Laura Conti

Ostatnio zastanawiałam się, jakie cechy mają paznokcie idealne. W końcu powinnam wiedzieć, skoro do nich dążę, prawda? Długie czy krótkie? Migdałki, owalne czy prostokątne? To akurat kwestie podlegające dyskusji. Jeśli chodzi o idealne paznokcie, to... nadal nie wiem. Podzielę się z wami tą informacją, kiedy już będę takie mieć.

Może część z was pamięta mój post o tym, jak dbam o swoje paznokcie [KLIK!]. Pisałam w nim o odżywce od Czterech Pór Roku, dzięki której moje dłonie przestały wyglądać jak u dziesięcioletniego dziecka. I o ile paznokcie rosły bardzo szybko, nie zadzierały się, nie łamały i nie rozdwajały, to miałam jakiś taki... niedosyt? Chyba dlatego, że nadal były bardzo cienkie i giętkie. Można było je bez problemu wygiąć w drugą stronę. Czegoś im brakowało i koło idealnych jednak nawet nie stały. I tak zostawiłam produkty CPR (ostatni raz używałam ich niecałe dwa miesiące temu) dla odżywki Laura Conti.

Odżywka teoretycznie jest "do wszystkiego". Może służyć za lakier bazowy, top coat lub samodzielną emalię. Problem polega na tym, że producent, zapewne chcąc budzić skojarzenia z diamentami, dorzucił do kosmetyku dodatki. W lakierze znajdziemy małe drobinki nadające mu wygląd masy perłowej. Do tego dochodzi dość duży i ostry srebrny brokat. Emalia w żaden sposób nie wyrównuje płytki paznokcia, tylko sprawia, że jest bardziej nierówna i chropowata. Na bazę nadaje się średnio. Używanie tego produktu jako topu nawet mi przez myśl nie przeszło.

Odżywka jak najbardziej działa. Niestety, nie na wielu płaszczyznach. Nie przyspiesza wzrostu paznokci i nie zapobiega rozdwajaniu. To jednak, co obiecuje producent, zostało wypełnione. Już po miesiącu stosowania tej odżywki moje paznokcie stały się dużo twardsze. Czy to jest zaleta? Teraz się zastanawiam. Czasem mam wrażenie, że moje paznokcie odlane są ze szkła. Utraciły całą swoją elastyczność, a co za tym idzie - są bardziej podatne na złamania. Im są dłuższe, tym jest gorzej. Wystarczy im wtedy naprawdę niewiele - odkładanie koszyka w sklepie, łapanie czegoś upadającego czy pospieszne otwieranie skrzynki na listy. Wyszczerbiają się, odłamują kawałkami, półkolami - dokładnie jak stłuczona szklanka. Niby jest lepiej, ale jednak jest gorzej.

Jak się okazuje, dążąc do idealnych paznokci poszłam w złą stronę. Oczywiście wracam do Czterech Pór Roku. Jeśli chciałybyście wypróbować tę odżywkę, to możecie ją kupić w Rossmannie za około 10zł.

Używałyście jakichś produktów Laura Conti? Znacie tę odżywkę?

~ Natalia

Zobacz też:

8 komentarzy:

  1. Ani LC ani CPR nie mialam jestem wierna Eveline. Nie wiem czy próbowałaś 8 w 1. I czytam co napisałaś dziwiąc sie jak mozna twierdzic że to baza i dodać takie drobiny to przeczy samej idei. Ehh ktoś znów przesadził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją w zapasach, ciekawe czy u mnie da sobie radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie ja tak miałam po którejś Eveline - łamały się strasznie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ło, nie cierpię takich bajeranckich produktów. Nigdy się u mnie nie sprawdzają i tylko pogarszają wygląd paznokci. Utwardzacze, nabłyszczacze i wysuszacze.. dziadostwo. U mnie podstawą jest dobry pilnik i polerka. Gdy tylko dobrze obcinam paznokcie, nie mam problemów z odpryskiwaniem i łamianiem. Potrafię pomalować paznokcie i tydzień cieszyć się ich idealnym stanem.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że się nie sprawdziła... czytając Twój post ciągle myślałam o swoich paznokciach , też mam taki problem łamią się w każdej codziennej czynności:| więc przeszłam na hybrydę i nie muszę się martwić o złamane paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam przekonania do odżywek do paznokci z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin