Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Oficjalne pożegnanie lata - arbuzowy manicure

Hej! Manicure, który chciałam wam dzisiaj pokazać wykonałam dobry miesiąc temu. Nie opublikowałam go wcześniej, bo zdjęcia dosłownie zniknęły i byłam pewna że usunęłam je przez przypadek lub że zakopałam je w nieodkrytych czeluściach mojego dysku. Na szczęście odnalazłam je dzisiaj. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam, bo poświęciłam temu zdobieniu bardzo dużo czasu (w godzinach...) i energii. W założeniu miał to być typowy wakacyjny manicure. Cóż, wyszło jak wyszło, więc wszem i wobec ogłaszam, że to zdobienie jest oficjalnym pożegnaniem lata. Z przykrością stwierdzam, że szczypałam się z tym manicure zdecydowanie zbyt długo, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Tak, jestem! Nawet pomimo tego, że pestki są różnej wielkości, a na palcu wskazującym wystarczyło mi miejsca tylko na trzy! Załóżmy po prostu, że tak miało być, okej?

Więc, co tutaj mamy? Bazę arbuza stanowi śliczny róż od Sally Hansen o numerze 185 i nazwie Giant Peach. Za pomocą gąbeczki nałożyłam na końcówki nieco bieli od BelArte. Kolejny lakier to jasna zieleń od Lemax, a na koniec numer 018 (Made of jade) od Manhattan. Pestki postanowiłam namalować farbką akrylową na suchym lakierze. Dzięki temu mogłam patyczkiem zdrapywać nierówności i wyrównywać linie niemal w nieskończoność. Podpatrzyłam to gdzieś na youtube i nie wyobrażam sobie teraz już robić wzorków lakierami. Nie jest to tylko kwestia wygody, ale efekt końcowy jest tysiąc razy lepszy. Bazę arbuzowej skórki stanowi wspomniana już przeze mnie ciemna zieleń od Manhattan. Na nią nałożyłam jasnozielony, a następnie biały lakier. Całość pokryłam topem od Wibo, który chociaż nie jest idealny, to daje cudowny, mocno błyszczący, żelowy efekt i świetnie wyrównuje wszelkie niedoskonałości lakieru.

Rezygnujecie już z wakacyjnych zdobień i kolorów na rzecz typowo jesiennych manicure? Jak wam się podobają moje arbuzy? Malujecie wzorki na paznokciach farbami czy lakierami?

~ Natalia

Zobacz też:

7 komentarzy:

  1. Haha urocze :) Ja może bardziej wole jednolite paznokcie, ale zdobienie mistrzowskie :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie śliczności :)) bardzo mi się podoba ten pomysł na zdobienie ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie malowałam nigdy farbkami ;) letnie kolorki dalej używam na paznokcie, póki jest ładna pogoda i humor na to ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwasze podobają mi się takie paznokcie, niestety brak mi odwagi i możliwości późniejszego, swobodnego chodzenia w nich do pracy. Ale na wakacje - czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też chce takie słodkie arbuziki :D, ja niestety nie mam talentu do żadnych wzorów na paznokciach, ale pozostaję przy różnych szalonych kolorkach przez cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin