Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Kolejne przesyłki od Dresscloud, karta podarunkowa Sephora i polityka administracji serwisu

Kiedyś już pisałam posta o Dresscloud i kosmetykach, które udało mi się tam wylicytować. Bardzo cieszę się, że udało mi się parę z was zachęcić do rejestracji na tej stronie. Fajnie poznać niektóre z czytelniczek nieco lepiej! Ostatnio otrzymałam kolejne przesyłki i prezenty, które chciałabym wam dzisiaj pokazać. Część kosmetyków mogłyście już zobaczyć w moich ostatnich postach, ale to nie wszystko!

Całkiem niedawno wygrałam moją piątą paczkę! Ta zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu ze wszystkich poprzednich - nie ma w niej rzeczy, która nie podobałaby mi się się w stu procentach. Były w niej separatory do palców, czyli coś, czego zawsze potrzebowałam, ale nigdy nie pomyślałam o tym, żeby je kupić. Do tego balsam do ciała Farmona z serii Tutti Frutti o cudownym zapachu malin i jeżyn oraz płyn do demakijażu od Yves Rocher. Do tego w ramach gratisu próbka szamponu. Całość ładnie zapakowana, przewiązana różową kokardką. W końcu róż to flagowy kolor DC.

Niewiele wcześniej otrzymałam inny zestaw. W jego skład wchodził cudownie pachnący żel pod prysznic Dusch Das (kokosowy!), kolczyki - strzałki, saszetka z odżywką do włosów Aussie i tusz do rzęs Yves Rocher. Ostatni produkt pokazywałam wam całkiem niedawno [KLIK]. Niestety przy tej przesyłce przytrafiła mi się niemiła sytuacja. Ekipa Dresscloud nie przewidziała, że takie, a nie inne pakowanie przesyłek może przyczynić się do uszkodzeń przedmiotów w transporcie. Takim sposobem właśnie sztyfty kolczyków przedziurawiły saszetkę, której całość się wylała, a one same powyginały się od nacisku na opakowanie żelu pod prysznic. Co więc zrobiłam? Napisałam w tej sprawie do administracji DC. Chociaż nie chcieli przyznać się do swojego błędu, to widać było, że zależy im na moim zadowoleniu. Akurat w tym samym czasie czekałam na kartę Sephora, którą miałam od nich otrzymać. Niedługo później, w paczce z nią dostałam niespodziankę - dwa produkty, które miały mi wynagrodzić stratę. Była to różowa, sephorowa myjka i antybakteryjny żel do rąk. Super!

Jeszcze jedno - karta Sephora. Nie przepadam za tą drogerią, ale mogłam wymienić punkty uzbierane na Dresscloud na jakąś nagrodę. Wybór niestety nie był wielki, więc padło właśnie na nią. Kto kupował w Sephorze te wie, że 50zł do wydania w tym sklepie to mało. Wybrałam jednak smacznie pachnącą wodę toaletową o zapachu kokosa, czarny lakier, który pokazywałam wam ostatnio [KLIK] oraz trzy musujące kostki do kąpieli. Ot, taki skromny prezencik. Podsumowując, uzbierało się tego trochę!

Jeżeli macie ochotę, to zapraszam do rejestracji na stronie - [KLIK]. Na mój profil możecie obejrzeć klikając w ikonkę chmurki w górnym menu bloga. Macie już tam konta? Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się nickami w komentarzach!

~ Natalia

Zobacz też:

7 komentarzy:

  1. Ja dalej nie ogarnęłam jak zbiera się tam punkty :)
    Gratuluje fantów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponujące te przesyłki. Ktoś mnie kiedyś namawiał do zarejestrowania się tam, ale jakoś się przekonać nie mogłam. Już nadrabiam zaległości i zobaczę co tam się dzieje ciekawego.
    Pozdrawiam,
    www.magdalenaklak.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super, muszę się tam zarejestrować w końcu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tam konto, ale ostatnio jakoś przestałam tam wchodzić :D musze zacząć z powrotem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam konto na tej stronie :) Niestety zbieranie odpowiedniej ilości punktów żeby coś wygrać trochę zajmuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oho! Niedawno, i zdecydowanie za późno, odkryłam stronę DressCloud i zauroczyłam się od pierwszego .. kryształka :) Nie wiem czemu wcześniej nigdzie nie czytałam o owej stronie, bo teraz ... prawie wszędzie czytam o niej jakieś wzmianki :) Wracając jednak do tematu kosmetyków, to bardzo fajnego swapa udało Ci się wylicytować :)

    PS. Już zaglądam na twoją chmurkę :)

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin