ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Naprawdę rzadko się decyduję na zabawę w tego typu bajery. Postanowiłam jednak zrobić sobie mały prezent ze względu na zbliżającą się wiosnę i moje urodziny. Jest w tych pudełkach coś ekscytującego, nie wiem co. Niepewność, co będzie w środku? Prawdopodobnie. Na szczęście moja niepewność została dzisiaj rozwiana, kiedy dostałam moje bardzo długo oczekiwane pudełko.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Pierwszym minusem jest niestety bardzo późna wysyłka. Pierwsza partia pudełek została wysłana przedwczoraj, podczas gdy zespół ShinyBox zapewniał, że będzie to miało miejsce w połowie miesiąca. 23 to nie połowa, tego chyba nie muszę nikomu mówić. Co dalej? ShinyBox reklamował pudełko kusząc spływającą zewsząd pyszną czekoladą. Łatwo więc było założyć, że wśród kosmetyków znajdą się... hmm, może brązowy cień do powiek? Balsam do ciała o kakaowym zapachu? Błyszczyk lub pomadka nude? Niestety, ale nic z tego. Ostatecznie słodko może i jest, ale czekolady tu brak. Wielka szkoda, bo to właśnie ona skłoniła mnie do zamówienia tego pudełka. Nie jestem jednak jakoś wyjątkowo zawiedziona, ponieważ produktów było sporo. Co więcej - pojawiły się marki, których wcześniej nie znałam. Większość kosmetyków jest dość uniwersalna i nie będę mieć problemów z ich zużyciem. Zajrzyjmy zatem do środka!

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia. ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Mexmo / Labrayon

Pierwszym kosmetykiem miał być jeden produkt z trzech - kredka do ust albo oczu Mexmo lub regenerujący balsam do włosów Labrayon. Naprawdę, jak zobaczyłam te paskudne, niebieskie kredki, które znalazły się w niektórych boxach, zaczęłam trzymać kciuki za to, żeby do mojego pudełka trafił balsam z zielnej glinki. Pierwszy raz naprawdę miałam szczęście. Ten produkt decydował tak naprawdę o moich pozytywych/negatywnych odczuciach co do pudełka, więc na tym etapie jestem bardzo zadowolona.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Glov

Ciekawostka! Uwielbiam takie nowinki i produkty, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Glov to dokładniej malutka rękawica, wykonana z niby-frotowego materiału. Jest to produkt do demakijażu i oczyszczania twarzy. Co ciekawe, należy go używać tylko z wodą - wszelkie żele i pianki są podobno zbędne. Ciężko mi w to wierzyć, niemniej jednak z chęcią zobaczę, jak rękawica Glov się sprawdza.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia. ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

BioOleo

Od marki BioOleo każda z nas otrzymała olejek do pielęgnacji twarzy. Mój to olej ze słodkich migdałów, ale były dostępne jeszcze cztery inne. Olejek przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy. Właśnie dlatego zamknięty jest w takim fajnym opakowaniu - wysokiej buteleczce z roll-onem, który ma ułatwiać jego nakładanie. Po szybkim zerknięciu na skład jest dobrze - sam olej, tłoczony na zimno. Dla mnie bomba.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia. ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

HairMedic

ShinyBox wylistował tę markę jako dostarczającą produkty do marcowego boxa. Na próżno szukałam kosmetyku HairMedic. W końcu jednak zorientowałam się, ze chodzi o... bon. Niefajnie, ShinyBox. Voucher oferuje rabat 100zł przy zakupie odżywki, która kosztuje 400zł. Ja na pewno nie skorzystam. Gdyby któraś z was była takim bonem zainteresowana, to proszę o maila.

Neness

Muszę przyznać, że podziwiam odwagę ekipy ShinyBox, bowiem Neness to... perfumeria. Wrzucanie wszelkich perfum i wód do pudełka to dość ryzykowny krok. Gusta dotyczące zapachów są tak różne, że nie wyobrażam sobie trafić w upodobania przynajmniej większości. Akurat ten zapach ma być odpowiednikiem La vie est belle od Lancome i założenie było chyba takie, że tak popularne perfumy muszą się podobać. Nie jestem perfumomaniaczką, więc nie powiem wam, na ile odbiega on oryginału. W mój gust nie trafił kompletnie. Z kolei mój chłopak stwierdził, z typową dla niego gracją, że jest to wyciąg z babci. Może jeszcze się do tego zapachu przekonam, ale rzeczywiście, mnie też kojarzą się ze starszą kobietą.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Biały Jeleń

Marka wprost z drogeryjnych półek. Można było natrafić na żel o jednym z czterech zapachów. W mojej paczce znalazł się żel z łopianem i jagodą. Pachnie ładnie, delikatnie słodko. Ogólnie mam jednak dość neutralne odczucia co do tego produktu. Samą markę lubię (ich hipoalergiczny balsam [KLIK] jest naprawdę godny polecenia), ale nie jest to nic wyjątkowego. Ani mnie ten kosmetyk grzeje, ani ziębi. Ot, kolejny żel pod prysznic do kolekcji.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Timotei

Najgorsze zostawiłam na koniec. Szampon Timotei z serii Miraculous Repair. Nie spodziewałam się w paczce taniego, drogeryjnego szamponu. Prawdę mówiąc, czytając komentarze pod facebookowymi postami ShinyBox - inne kobiety też nie. No ale wiadomo, trzeba liczyć na to, że kupując boxa z niewiadomą zawartością nie wszystko musi nam przypaść do gustu. U mnie Timotei nie sprawdzał się w przeszłości kompletnie, ale dam temu produktowi szansę. Jeśli się nie sprawdzi, to nie będzie to wielka strata. Akurat znalezienie innego zastosowania dla szamponu nie jest trudne.

ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia. ShinyBox 'Słodki Marzec' | Co znalazło się w moim pudełku? | Pierwsze wrażenia.

Ostatecznie jestem z boxa zadowolona. Nie jest to może szał i jakaś wyjątkowa ekscytacja, ale jest ok. Wiem jednak, że gdyby zamiast balsamu do włosów było tu coś innego, to moja opinia uległaby zmianie. No i trochę nabrałam się na tę czekoladę, więc jest mały niesmak.

Lubicie pudełka subskrypcyjne? Zamawiałyście boxa Słodki Marzec od ShinyBox? Co sądzicie o zawartości przesyłki? Jeśli i wy macie ochotę na takie pudełko, to możecie je zamówić tutaj [KLIK].

~ Natalia

Zobacz też: