Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Paznokcie pryśnięte farbą | Zielono - różowo - żółte zdobienie

Abstrakcyjne zdobienia, które nie mają przedstawiać niczego konkretnego należą do moich ulubionych. Dzięki nim można sprawiać wrażenie osoby znającej się na zdobieniu paznokci i posiadającej zdolności manualne, nawet jeśli nie do końca tak jest. W tym wypadku nie można powiedzieć, że linie są za grube, lub krzywe i nierówne - przecież tak ma być! Największą zaletą takich manicure jest jednak to, że najczęściej wyglądają fantastycznie, niczym małe dzieło sztuki. A to wszystko dzieło przypadku!

Abstract nail art, that's not supposed to look like anything in particular, is definitely my favourite. Even if you lack manual skills, nobody could tell! What would they say, anyway - that the lines are too thick? Or that the shapes are irregular and uneven? That's the point! The best thing about those manicures though is that they often look like a work of art. A work of art created by accident!

Wykonanie tego zdobienia jest bardzo proste. Jedyne, czego będziemy potrzebować, to kilka lakierów do paznokci i słomka do napojów. Przy tym manicure użyłam płynnego lateksu, którym osłoniłam obszar dookoła paznokcia. Można z tego kroku zrezygnować, ale trzeba się liczyć z tym, ze będziemy mieć dużo więcej zabawy ze zmywaczem. Jako bazy użyłam dwóch warstw białego lakieru od Wibo. Następnie przygotowałam trzy, około trzycentymetrowe kawałki słomki. Kiedy moja baza nieco podeschła, wylałam na kartkę, która była moim obszarem roboczym, odrobinę lakieru z każdej z trzech wybranych przeze mnie buteleczek. Zieleń to nr 177 od Delii, seria Coral, róż to nr 33 tego samego producenta, a żółty to B.O., którego już kiedyś wam pokazywałam [KLIK]. Słomki maczałam w lakierach tak, aby tworzyły cienką błonkę na ich końcach. Następnie, szybko i gwałtownie dmuchając w słomkę przenosiłam kolory na paznokcie. Tutaj trzeba uważać, bo bardzo łatwo o bałagan i zachlapane... wszystko. Na zakończenie oderwałam lateks, a skórki przetarłam płaskim pędzelkiem zanurzonym w zmywaczu do paznokci. Całość wykończyłam top coatem Sally Hansen InstaDri. Gotowe! Efekt końcowy bardzo mi się podoba, a manicure przykuwa uwagę i łapie spojrzenia na ulicy.

How to get it done? It's really easy! The only things that we're really going to need are a couple of nail polishes and a straw. I also used liquid latex to cover my cuticles and some parts of my fingers. That's not really neccessary, but it helps when you don't really want to play with acetone that much. As a base, I used two layers of white nail polish from Wibo. Then, I prepared three pieces of straw, each about 3cm long. When my base dried a little, I poured out on a piece of paper a tiny amount of each nailpolish I picked. I dipped straws in polishes so that they would leave membranes on their ends. Then, I blew in each straw and transferred the polish onto my nails. This part can get really messy, so be careful! I pulled off dried latex, cleaned my cuticles with a flat brush dipped in acetone and finished my manicure with Sally Hansen's InstaDri. Done!

Jak wam się podoba takie zdobienie? Próbowałyście wykonywać splatter nails na swoich paznokciach? Jakie inne zestawienia kolorów pasowałyby wam do tego manicure?

What do you think about these nails? Have you ever tried doing splatter nails yourselves? elves? What other colours you think would be good for it?

~ Natalia

Zobacz też:

18 komentarzy:

  1. Efekt raczej nie w moim stylu, może na jeden lub dwa paznokcie tak, ale na wszystkie to dla mnie po prostu za dużo :) Mimo to, jest to bardzo efektowne zdobienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz raczej noszę albo wszystkie paznokcie w jednym kolorze, albo zdobienie na wszystkich :)

      Usuń
  2. Ale ładnie wyszedł ten efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł. Paznokcie wyglądają świetnie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda świetnie :D i nie powiedziałabym nigdy w życiu, że jest tak proste w wykonaniu :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny efekt, a i same paznokcie też piękne.
    Gdzie można kupić taki płynny lateks?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamawiałam na Aliexpress, prosto z Chin, ale można go też znaleźć na allegro :)

      Usuń
  6. Wygląda efektownie. Ciekawi mnie ile w sumie czasu na to przeznaczyłaś łącznie z wysychaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około pół godziny do 45 minut. Na końcu użyłam Insta-Dri od Sally Hansen, który przyspiesza wysychanie lakieru.

      Usuń
  7. Nie wpadłabym na coś takiego :) Efekt mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię taki nieład artystyczny :D

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin