Spiralna kreska - helix eyeliner | Tutorial krok po kroku

Przez Internet czasem przetaczają się fale postów, zdjęć i inspiracji związanych ze świeżymi trendami. Nieważne, czy to nowe sposoby makijażu, zdobienia paznokci, czy pielęgnacji, zawsze jest wiele dziewczyn chętnych do spróbowania czegoś nowego. W końcu i mnie udało się załapać na udział w czymś fajnym. Mowa o spiralnym eyelinerze, który podbił serca dziewczyn na całym świecie, w tym i moje!

Nie jestem do końca pewna, kto jest pomysłodawcą tego typu eyelinera, ale obstawiam, że to glowawaymeg, którą można znaleźć na Twitterze i Instagramie. O co w ogóle chodzi? To proste - do zwykłej kreski, którą nosimy na co dzień (no, może trochę dłuższej), dodajemy drugą. Musi ona być odpowiednio narysowana, w taki sposób, żeby sprawiać wrażenie zakręconej sprężynki. Może być przedłużeniem akcentu na dolnej powiece, wtapiać się w makijaż lub przyciągać do siebie całą uwagę. Ja postawiłam na tę pierwszą wersję, ale jej delikatną odsłonę. Jesteście ciekawe, jak to u mnie wygląda?

Spiralna kreska - helix eyeliner | Tutorial krok po kroku

Do wykonania tego makijażu użyłam cieni z paletek Makeup Revolution - Stripped & Bare i Sleek - Au Naturel. Powiekę od łuku brwiowego do załapania pokrywam kremowym, matowym cieniem (Layers z MUR). Na ruchomą powiekę nałożyłam matowy, brązowy cień (Get Loose z MUR nieco przyciemniłam Barkiem ze Sleek). Cienie w załamaniu powieki roztarłam używając ciepłego brązu (Stripped All Day z MUR). Następnie narysowałam dłuuugą i cienką kreskę. Do tego celu wybrałam zielony, matowy eyeliner od Lovely. Dalej kolejno dodawałam części spiralki, zaczynając od rzęs w zewnętrznym kąciku oka, używając pięknego linera Oriflame Very Me w odcieniu Copper. Jeśli boicie się, że nie wystarczy wam miejsca na powiece, możecie narysować trzy kreski na eyelinerze i później dodawać "zakręty". Na końcu dodajemy ogonek naszej spirali. Dolną powiekę podkreśliłam tym samym linerem, którego użyłam do namalowania sprężynki. Roztarłam go delikatnie używając brązowego cienia, który nakładałam na ruchomą powiekę (Get Loose z MUR). Na koniec lekko podkreśliłam górną linię wodną czarną kredką, wytuszowałam rzęsy i dokleiłam kępki sztucznych. Gotowe!

Koncept jest bardzo prosty, a do wykonania tego makijażu nie potrzeba też zbyt wielu produktów ani pędzli. Wystarczy sięgnąć po eyeliner i malować! Nie zapomnijcie tylko najpierw uzbroić się w cierpliwość. I mimo wszystko, zabawa zabawą, ale to najlepsza szkoła obsługi eyelinera jaką można sobie wymyślić. Tak że co? Pędzelki w dłoń?

Jak wam się podoba ten trend? Próbowałyście już wykonywać taki makijaż?

~ Natalia

Zobacz też: