Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

3 uniwersalne produkty, które warto mieć w kosmetyczce | Zastosowania czarnego mydła, olejku herbacianego i ałunu

Są takie produkty, których kupno to pomyłka. Są takie, których zastosowanie ogranicza się do jednej, bardzo specyficznej rzeczy. Są też takie, które są uniwersalne, mają dobry skład, a ich działanie jest bez zarzutu. Takie, które na pewno się przydadzą. Takie, które powinny się znaleźć w każdej kosmetyczce.

Takie produkty własnie lubię - takie, które przydadzą się trochę tu, trochę tam. Na dzisiaj przygotowałam wpis o trzech kosmetykach, które posiadają wiele zastosowań. Post jest dość obszerny, ale myślę, że obfitujący w ciekawe sposoby na radzenie sobie z codziennymi, małymi niedogodnościami. Jesteście ciekawe, jakie produkty wybrałam i jakie znalazłam dla nich zastosowania?

3 kosmetyki, które warto mieć w kosmetyczce.

Czarne mydło

Czarne mydło (Savon Noir) to naturalne mydło wytwarzane z czarnych oliwek. W sklepach można spotkać wiele wersji tego kosmetyku. Na początek najlepiej sięgać po te najprostsze - im krótszy skład, tym lepiej. Czarne mydło ma bardzo gęstą, plastyczną konsystencję, najczęściej ciemnobrązowy kolor i oliwkowy zapach. W zależności od składników możemy natknąć się na takie o bursztynowej lub nieco zielonkawej barwie. W składzie kosmetyk nie powinien mieć żadnych konserwantów. Taki produkt możemy wykorzystać na wiele sposobów.

Naturalne czarne mydło Nacomi.

Do peelingu ciała: Czarne mydło wykorzystywane jest w rytuale hammam, w części zwanej gomażem. Gomaż ma na celu oczyszczenie skóry i złuszczenie martwego naskórka. Peeling taki wykonuje się nakładając na wybrane partie ciała czarne mydło. Po upływie kilku minut mydło zwilżamy i pocieramy ciało szorstką myjką lub rękawicą. Całość spłukujemy dużą ilością ciepłej wody. W taki sposób oczyszczamy skórę i przygotowujemy ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Taki zabieg bardzo dobrze sprawdza się też w przypadku zrogowaciałych stóp, dłoni i innych części ciała. Warto go też stosować jeśli walczymy z cellulitem.

Demakijaż i pielęgnacja twarzy: Ta opcja jest mniej niezawodna i przed jej zastosowaniem należy rozważyć swój typ cery. Nie polecałabym stosowania go do twarzy przy suchej lub wrażliwej skórze, ponieważ może ją dodatkowo wysuszać lub podrażniać. Fantastycznie sprawdza się przy demakijażu, także tych bardziej opornych produktów jak kremy BB czy minerały (z kremem Missha o którym pisałam tutaj [KLIK] radzi sobie znakomicie). Po użyciu go trzeba jednak pamiętać o toniku, bo mydło pozostawia skórę oczyszczoną, aż skrzypiącą i pozbawioną jej naturalnej ochrony. Jeśli zależy nam na nieco delikatniejszej pielęgnacji,to można wymieszać je z dowolną glinką i użyć jako maseczki. Kiedyś napisałam posta o trzech kosmetykach, które pomogły mi przy przetłuszczającej się cerze [KLIK]. Czarne mydło jest jednym z nich.

Golenie i depilacja: Czarne mydło może nam również znacznie ułatwić golenie lub depilację. Pomoże zmiękczyć włoski i zapewni odpowiedni poślizg dla maszynki do golenia. Polecane jest również (a może zwłaszcza) mężczyznom.

Pielęgnacja włosów i skóry głowy: Ostatni podpunkt wywołuje zawsze chyba najwięcej kontrowersji - o czarnym mydle w pielęgnacji włosów pisała nawet Anwen i nie pozostawiła na nim suchej nitki. Ja jednak bardzo je sobie w tej kategorii cenię. Jak zawsze, nie wszystko ma takie samo działanie u wszystkich i ma na to wpływ wiele czynników - aktualna pielęgnacja, porowatość włosów, ich ilość i grubość. Nie lubię czarnym mydłem myć włosów na całej ich długości, chociaż wiem, że u niektórych dziewczyn się to sprawdza. Nakładam je jednak raz w miesiącu na skórę głowy wykonując swego rodzaju peeling - włosy są po nim uniesione u nasady i mniej się przetłuszczają.

Olejek z drzewa herbacianego

Olejek z drzewa herbacianego pomógł mi w wielu przypadkach i zawsze, po prostu zawsze muszę go mieć w domu, choćby na wszelki wypadek. Jego nazwa nie ma niestety nic wspólnego z herbatą - olejek pochodzi z liści krzewu manuka, występującego w Australii i Nowej Zelandii. Same liście były wykorzystywane przez rdzennych mieszkańców Australii jako okłady na rany oraz do leczenia oparzeń. Olejek manuka (czy zamiennie olejek herbaciany) ma wiele właściwości - działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, grzybo- i bakteriobójczo i można znaleźć dla niego wiele zastosowań. Należy jednak postępować z nim ostrożnie, szczególnie jeśli jesteśmy alergikami. Działanie olejku należy testować zawsze w ciągu dnia, nigdy wieczorem. Jeśli nie wiemy, jak na nas działa, nie zostawiamy go na skórze na noc. Szczególną ostrożność należy zachować przy stosowaniu nierozcieńczonego olejku, który przy długim kontakcie może podrażniać i wysuszać. Olejków eterycznych nie powinny też stosować kobiety w ciąży, karmiące piersią i dzieci poniżej trzeciego roku życia. A skoro o stosowaniu mowa, to do czego taki olejek może się przydać?

Olejek z drzewa herbacianego.

Przy stanach zapalnych skóry, trądziku, wypryskach: Dzięki swoim właściwościom bakteriobójczym ten olejek już nie raz uratował moją twarz. Dobrze sprawdza się przy losowych, pojedynczych wypryskach. Zazwyczaj daję jedną lub dwie krople olejku na zwilżony wodą patyczek higieniczny lub wacik i wcieram w skórę. Kiedy moja cera strajkuje po całości, mieszam dwie lub trzy krople olejku z kremem lub olejem i nakładam na noc. Fajnie uspokaja skórę i zmniejsza stany zapalne.

Przy lekkim kaszlu, katarze: Olejek z drzewa herbacianego ma szerokie zastosowanie w aromaterapii. Można dodać kilka kropli do ciepłej kąpieli, wlać odrobinę do kominka zapachowego lub przygotować sobie małą inhalację. Olejek nie tylko ma ładny, orzeźwiający zapach, ale również pomaga w walce z zatkanym nosem i bolącymi zatokami.

W domu: W każdym mieszkaniu, które wynajmowałam, zawsze pierwszą rzeczą do zrobienia było czyszczenie pralki. Jaki mam na to sposób? Najlepiej uruchomić ją pustą, ustawić wysoką temperaturę i dodać trochę olejku manuka. Można dodać również kilka kropel (ok. 10) do regularnego prania, jako zamiennik płynu do płukania.

Opryszczka, tzw. zimno: Przy problemach z opryszczką można na zmianę skórną nałożyć odrobinę olejku herbacianego w taki sam sposób jak robimy to przy wypryskach. Dzięki niemu zmiana wysycha, nie jątrzy się i szybciej się goi.

Grzybica stóp i paznokci: Jest to bardzo znana naturalna metoda leczenia grzybicy paznokci. Nierozcieńczony olejek wcieramy w chore okolice, ze szczególnym uwzględnieniem nasady i końca paznokcia. Niestety, leczenie grzybicy to długi i mozolny proces i może ono trwać kilka miesięcy. Z tego powodu właśnie lepiej zapobiegać! Warto np. po wizycie na basenie przygotować sobie kąpiel stóp - do ciepłej wody dodajemy kilka kropli olejku i w tym roztworze moczymy stopy przez około 10 minut. Dziewczyny, które męczyły się z uczuleniem na formaldehyd (np. po odżywce Eveline), również leczyły paznokcie tym produktem.

Ałun

Ałun, inaczej ałun potasowy lub glinowo - potasowy występuje w przyrodzie naturalnie jako minerał. Można kupić go w postaci "sztyftu" lub proszku. Mówi się, że jeden kamyk wystarcza na długie lata. Ałun może być przezroczysty lub biały. Jest kruchy i łatwo rozpuszczalny w wodzie. Ma właściwości bakteriobójcze i ściągające. Do czego można go więc użyć?

Ałun w sztyfcie - naturalny dezodorant.

Dezodorant: Ałun to naturalny dezodorant - nie mylić z antyperspirantem! Nie blokuje wydzielania potu, ale działa bakteriobójczo; zwalcza bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach. Co ważne, nie pozostawia przebarwień i nie podrażnia delikatnej skóry pod pachami. Jeśli macie problem z nadwrażliwością na antyperspiranty, co objawia się bolącymi kulkami pod pachami (zwiększonymi węzłami chłonnymi) i nie macie alergii na glin, to warto wypróbować własnie ałun. Kolejną jego zaletą jest to, że nie ma zapachu, więc nie trzeba się martwić, że będzie kolidować z zapachem naszych perfum. Można również wykorzystać go do kąpieli stóp, jeśli mamy problem z przykrym zapachem tej części ciała.

Golenie i depilacja: Już nasi dziadkowie znali dobroczynne działanie tego minerału. Ałun fantastycznie tamuje małe krwawienia, dlatego jest świetnym kołem ratunkowym, gdy zatniemy się maszynką. Warto przejechać nim ciało po depilacji, szczególnie w bardziej wrażliwych miejscach, fajnie złagodzi podrażnienia. Co więcej, jeśli mamy ałun w proszku, to można rozpuścić go w wodzie i w takim roztworze zamoczyć maszynkę do golenia. Dzięki temu mamy mniejszą szansę na to, że pojawią się na naszym ciele krostki i bolące stany zapalne.

Ukąszęnia owadów: Latem bywa nieoceniony. Jeśli ugryzie nas Jeśli ugryzie nas... coś, co pozostawi swędzący, palący ślad, warto spróbować delikatnie potrzeć to miejsce ałunem. W przypadku ukąszeń komarów uczucie swędzenia znika po około minucie.

Używałyście któregoś z tych produktów? Macie je w swoich kosmetyczkach? Znalazłyście dla nich jakieś inne zastosowania poza tymi wymienionymi przeze mnie? A może znacie inny kosmetyk, który pasowałby do tej listy?

~ Natalia

Zobacz też:

13 komentarzy:

  1. Już wiem, że zainwestuję w czarne mydło, bo rozwiąże mój problem wypchanej kosmetyczki w trakcie podróży

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarne mydło bardzo lubię, głównie do oczyszczania twarzy. Natomiast na olejek z drzewa herbacianego czaję się już jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie ten olejek z drzewa herbacianego. Dostanę go gdzieś jeszcze stacjonarnie poza apteką?😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spróbować w sklepie zielarskim lub z kosmetykami naturalnymi. Taki 100% olejek eteryczny to w drogerii raczej nie, może najwyżej kosmetyki z domieszką albo jakiś rozcieńczony :)

      Usuń
  4. o post jak najbardziej przydatny <3 o ałunie nie słyszałam wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czarne mydło by mi się przydało. Do ałunu nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarne mydło faktycznie jest idealnym kosmetykiem. Jest tak wielostronne, że można zastąpić nim praktycznie każdy inny produkt łazienkowy :) Miałam swojego czasu i bardzo chętnie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście używałam olejku z drzewa herbacianego. Miałam problemy z paznokciami po pewnym produkcie. Olejek bardzo mi pomógł przywrócić im dawną formę. Używałam go też jako odstraszacz na komary, i na ukąszenia ; ) Świetny produkt! Zaciekawiłaś mnie tym czarnym mydłem...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tyle tu fajnych produktów o których nawet nie słyszałam wcześniej. Chyba muszę się troszkę podszkolić bo zalety, które wymieniasz są mega, chyba dla każdej kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej spodobało mi się czarne mydło i na pewno zagości u mnie w torebce w przyszłości, chętnie je wypróbuję do peelingu. Dla mnie tak uniwersalnym produktem jest olejek kokosowy. Wykorzystuje go na Skalp, twarz i dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czarne mydło stosowałam przez jakiś czas i dobrze mi się sprawdziło,myśl,że kiedyś do niego wrócę.Olejek z drzewa herbacianego miałam kupić już dawno, ale jakoś się nie złożyło.Muszę to nadrobić.Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe zastosowania, informacje na pewno się przydadzą ;-)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam olejek z drzewa herbacianego. <3 Właśnie niedawno kupiłam kolejną buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin