Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare

Kiedy kupuję cienie do powiek, to raczej wybieram te w paletach. Z jakiegoś powodu bardziej niż pojedyncze cienie przemawiają do mnie ładnie ułożone kółka lub kwadraciki w jakimś kolorystycznym motywie przewodnim - tak ładnie się prezentują! Długo chorowałam na Garden of Eden [KLIK], a później zapragnęłam różu. Cienie Makeup Revolution już dawno podbiły blogosferę dzięki swojej ciekawej ofercie i niskim cenom. Dlatego właśnie kolejnym moim nabytkiem była paletka z dzisiejszego posta.

 Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare  Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare

Paletka utrzymana jest w jasnych kolorach w delikatnej, lekko różowej tonacji. Już na pierwszy rzut oka widać, że dobór cieni był bardzo przemyślany - jest tu niemal wszystko, co w makijażu oka jest niezbędne. Są tu nie tylko jasne, bazowe kolory, ale znajdzie się też kilka ciemniejszych, bardziej imprezowych odcieni. Paletka ma standardowe wyposażenie - w środku, poza cieniami, znajdziemy lusterko i długą, podwójną pacynkę. Samo pudełeczko jest błyszczące i trudne do utrzymania w czystości, ponieważ odbijają się na nim odciski palców. Dodatkowym opakowaniem jest błyszczący kartonik w różowopomarańczowym kolorze. Co ciekawe, na dnie paletki znajduje się naklejka, na której widnieje napis "3 looks in 1 palette", co jest raczej niezłą przesadą. Cieni jest tak dużo i są na tyle zróżnicowane, że nie powinno być tu problemu ze stworzeniem przynajmniej kilkunastu różnych, ciekawych makijaży.

 Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare

To, co jest dla mnie wielkim plusem tej palety to 3 duże, podstawowe cienie (górny rząd), z serii tych, które zawsze jako pierwsze się kończą - cieliste beże / nude / brzoskwiniowe. Środkowy cień jest delikatnie błyszczący i świetnie wygląda w wewnętrznym kąciku oka, na łuku brwiowym, czy nawet użyty jako rozświetlacz. Słabymi punktami tego zestawu są odcienie, które najbardziej mi się podobały i od których oczekiwałam najwięcej. To w zasadzie wszystkie ciemne cienie z drobinkami brokatu. Super Cool, Desired i Bare 2, bo o nich mowa, na sucho osypują się jak szalone, a brokat ląduje wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinien. Na szczęście przy nakładaniu ich na mokro jest lepiej - nie idealnie, ale lepiej - ale też nie każdemu taki sposób aplikacji odpowiada. Dalej mamy matowe kolory idealne do rozcierania w zagłębieniu lub do nakładania na całą ruchomą powiekę - róże i brązy. Całości dopełniają satynowe, mocno błyszczące cienie w kolorze złota, różu i stalowej szarości.

 Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare  Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare

Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć swatche poszczególnych cieni. Każdy rząd na ręce to jeden kwadrat z palety, a cienie nakładałam w kolejności od lewej do prawej.

  • Layers - jasny, bazowy cień w kolorze kości słoniowej.
  • Big Tip - satynowy cień z delikatną, różową poświatą.
  • Dignity - piękny, matowy cień w kolorze brudnego różu.
  • Whipped - satynowy, ciepły złoty.
  • Chain - również ciepłe złoto, ale z wyraźną domieszką brązu. Wygląda też bardziej na metaliczny niż satynowy.
  • Strip Me - drugi z bazowych cieni. Ten jest półmatowy i ma delikatną, różową poświatę. Delikatniejsza wersja Big Tip.
  • Let Loose - metaliczny, jasny róż.
  • Get Loose - chyba mój ulubiony cień z całej palety - piękny, chłodny, matowy brąz.
  • Naked Nights - w palecie wygląda na dziwaczny czary, ale na powiece to satynowy, chłodny brąz.
  • Super Cool - ciemny, burgundowy cień z różowymi drobinkami.
  • Dollar Bill - matowy, brzoskwiniowy cień.
  • Desired - ciemnooliwkowy cień ze złotymi drobinkami.
  • Stripped All Day - ciepły, matowy brąz.
  • H.O.T. - metaliczny, stalowoszary.
  • Bare 2 - ciemny szary z delikatnymi, srebrnymi drobinkami.

Jeśli natomiast kogoś interesuje skład cieni, to jest on następujący: Mica, Talc, Magnesium Stearate, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Polybutene, Dimethicone, Methylparaben, Propylparaben [+-: ALUMINUM POWDER, CI 7891, CI 77491, CI77492, CI77499, CI 77742, CI 77007, CI 15850, CI 45410, CI 16035, CI 15985, CI 42090, CI 77288].

 Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare  Paleta cieni do powiek Makeup Revolution - Stripped & Bare

Paletę można kupić w wielu internetowych drogeriach, ale także stacjonarnie. Jej cena różni się w zależności od sklepu, ale waha się w okolicach 30 zł. Cienie są dość uniwersalne. Dobrze sprawdzą się u osób malujących się delikatnie, niewiele lub dopiero zaczynających swoją przygodę z makijażem, ale też u bardziej zaawansowanych dziewczyn. Jest to też moim zdaniem bardzo dobry pomysł na prezent - taki kosmetyczny niezbędnik. To chyba jest własnie najlepsze określenie tej palety - niezbędnik. Jest w niej wszystko to, co potrzebne, w dobrym stosunku jakości do ceny.

Lubicie cienie do powiek Makeup Revolution? Macie jakąś paletkę tej firmy w swojej kolekcji? Jak wam się podoba paleta Stripped & Bare?

~ Natalia

Zobacz też:

11 komentarzy:

  1. Paletka śliczna, sama zaczajam się na nią od niedawna. Nie próboałam jeszcze kosmetyków MR, jednak słyszałam o nich sporo pozytywnych opinii. Aktualnie używam paletki ze Sleek'a Arabian Nights, aczkolwiek szukam czegoś nowego i zaskakującego poziomem pigmentacji. :)

    Pozdrawiam cieplutko i dodaję do obserwacji. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile mi się dobrze wydaje, to teraz w Hebe te paletki są w promocji :)

      Usuń
  2. och! totalnie moje kolory :) również wolę kupować palety niż pojedyncze cienie, czasem robie wyjątek jak jakiś szczególnie mi wpadnie w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię wyjątki dla beżowych cieni, które zawsze mi się pierwsze kończą w paletach :D

      Usuń
  3. MUR <3 TO COS CO KOCHAM NAJBARDZIEJ

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorki zupełnie nie moje :D Ja ostatnio poluję na coś z ciepłymi odcieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. tej paletki nie miałam, ale używałam innej Revolution. Nawet mi, bez żadnych umiejętności wykonywanie makijażu, korzystanie z niej nie sprawiało kłopotów ;) cienie ładnie się nakładają, nie osypują :) a trwałość jest naprawdę dobra ;) kiedyś być może skuszę się i na tę, o której piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna paleta, taka dosyc podstawowa, super. W ogole lubię bardzo palety makeup rev :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta paletka. Ja ostatnio skusiłam się na Girl Panic i jestem całkiem zadowolona, choć mogłaby być nieco bardziej napigmentowana, choć za promocyjną cenę 22 zł nie ma co narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna paletka.
    Niedawno też skusiłam się też na jedną paletkę z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin