Fixation

Paznokcie • Kosmetyki • Uroda

Jak stworzyć własny makijaż oka nie korzystając z tutoriali? | Gdzie nakładać cienie? | Poradnik dla początkujących - kompendium

Przez długi czas męczyłam się z makijażem. Nie wiedziałam do końca jak się malować, jak łączyć ze sobą cienie, co i gdzie nakładać w taki sposób, żeby wszystko wyglądało ładnie i spójnie. Kupowałam paletki cieni, które później kurzyły się w szufladzie. Aby je wykorzystać, wyszukiwałam w Google odpowiednich makijaży z ich użyciem - "dzienny makijaż z Garden of Eden", "wieczorowy makijaż z Au Naturel". A przecież nie o to chodzi! Ten stan w końcu uległ zmianie i dzisiaj mogę przedstawić wam mój bardzo subiektywny poradnik. Jak samemu wymyślić look? Gdzie nakładać cienie? Gdzie jest miejsce konkretnych kolorów?

Jak stworzyć własny makijaż oka nie korzystając z tutoriali? | Gdzie nakładać cienie? | Poradnik dla początkujących - kompendium

Chociaż makijaż oka można rozbić na kilka części i możliwe jest wyróżnienie miejsc, w których z reguły kładziemy konkretne cienie, to wszystko tak naprawdę zależy od nas. Pierwszym pytaniem, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to do jakiej okazji ma być dostosowany ten make up? Czy to ma być makijaż dzienny, czy wieczorowy? Lekki, czy mocny? Makijaż do pracy w profesjonalnym środowisku, czy na wyjście z koleżanką na kawę? To raz. Dwa - jakimi kolorami chcę się posłużyć? Czy ma to być jednolity, beżowo-brązowy make up, czy można do niego przemycić odrobinę koloru? Czy chcemy operować w szarościach, brązach, czy zieleniach? Kiedy znamy odpowiedzi na te pytania, to pozostaje nam ostatnia kwestia - jaki typ makijażu chcemy wykonać?

Trzy podstawowe typy makijażu oka

Typów i sposobów na makijaż oka jest wiele. Ja postanowiłam wyróżnić 3 podstawowe, których wykonanie nie powinno sprawić problemu osobom początkującym. Jednocześnie nie oznacza to, że makijaże te muszą być nudne - przy wykorzystaniu ciekawych cieni i połączeń kolorów można uzyskać wspaniały efekt końcowy. Każdy z nich może być makijażem dziennym albo wieczorowym - zależy to od tego jak ciemne / intensywne będą cienie których użyjemy. Na poniższej grafice próbowałam przedstawić te typy makijażu tak, żeby różnice między nimi były widoczne na pierwszy rzut oka. Zwróćcie uwagę na to, jak różne rozmieszczenia cieni wpływają na oko i jego kształt.

Typy makijażu oka - halo, smokey / smoky eye, tradycyjny.
Halo

Makijaż ten cechuje się tym, że przyciemniamy w nim nie tylko zewnętrzny, ale też wewnętrzny kącik oka. Środek powieki przeznaczony jest dla jaśniejszego cienia, jakiegoś intensywnego koloru albo brokatu. Efekt może być słabo widoczny przy opadającej powiece. Przy takiej budowie oka można cienie wyciągnąć nieco ku górze, tak, żeby nasze halo było widoczne nieco ponad załamaniem powieki.

Smoky / smokey Eye

W skrócie, w smoky eye chodzi o uzyskanie płynnego przejścia kolorystycznego - od najciemniejszego przy linii rzęs, do najjaśniejszego na łuku brwiowym. Bazą takiego makijażu w wersji wieczorowej jest ciemna kredka do oczu, którą zaznaczamy linie rzęs i wodną, zarówno na górnej jak i na dolnej powiece. Jego cechą charakterystyczną jest płynność przejść pomiędzy kolorami. Przy głęboko osadzonych oczach i tym typie makijażu najlepiej wystrzegać się bardzo ciemnych cieni. Smoky kojarzy się wszystkim raczej z ciemną, wieczorową wersją, ale świetnie sprawdzi się również na co dzień - wystarczy zacząć od jaśniejszego cienia.

Tradycyjny

Makijaż, który jest bardzo intuicyjny - jasny kolor na ruchomej powiece i ciemniejszy w jej załamaniu. Często przyciemniany jest również zewnętrzny kącik oka. Chociaż wydaje się, że jest to podstawowy makijaż, to w moim odczuciu jest on najtrudniejszy do wykonania, szczególnie przy opadającej powiece. Makijaż tego typu powinien dać efekt wydłużonego / kociego oka.

Rozmieszczenie cieni na powiece

Każdy cień ma swoje miejsce na powiece. W makijażu użytkowym, bo o takim tu cały czas mowa, można znaleźć pewne schematy, np. pewne typy cieni, które zawsze wędrują w to samo miejsce na oku. Na grafice poniżej zaznaczyłam poszczególne rejony. To, że są one zaznaczone na dwóch zdjęciach nie ma drugiego dna - zrobiłam to w ten sposób dla zwiększenia czytelności.

Rozmieszczenie cieni na powiece. Gdzie nakładać kolory?
Baza

Cień nakładany jako baza ma ułatwić nakładanie kolejnych warstw i ich blendowanie. Najczęściej będzie to cień w beżowym, lub innym kolorze, zbliżonym do odcienia skóry. Pokrywamy nim całą powiekę, od rzęs do łuku brwiowego. Możemy pominąć go w niektórych miejscach - np. na ruchomej powiece, jeśli będziemy stosować kredkę lub eyeliner do podbicia cieni.

Załamanie powieki

W załamaniu powieki najczęściej umieszczamy kolory, które dodadzą naszemu makijażowi nieco głębi. Najlepiej celować tu w ciemne brązy, szarości lub granaty, w zależności od tego, co będzie pasować nam do wymyślonego looku. Żeby nie nałożyć cienia zbyt wysoko, najlepiej robić to patrząc przed siebie, z delikatnie odchyloną do tyłu głową. Wtedy możemy dokładnie zobaczyć, w którym miejscu nasza powieka się zgina.

Kolor przejściowy

Jego miejsce jest nad załamaniem powieki, na dolnej części kości na której leżą brwi (czołowej). Najlepszym (bezpiecznym) wyborem będą odcienie oliwkowe, jasne brązy, delikatne pomarańcze lub ogólnie jaśniejsze wersje kolorów używanych w załamaniu lub na ruchomej powiece. Jeśli chcemy trochę urozmaicić naszego dzienniaka, lub celujemy w mocniejszy makijaż, to warto tu trochę pokombinować. Lekka czerwień, róż lub turkus będą wyglądać fantastycznie w połączeniu z ciemną powieką.

Ruchoma powieka

Na ruchomej powiece dzieją się cuda! Najczęściej to tutaj nakładamy najfajniejsze rzeczy. Chcesz wykorzystać cień w intensywnym kolorze - niebieski, zielony, żółty? Śmiało! Dobrze będą tu też wyglądać cienie brokatowe, ale i neutralne beże, odcienie szampana, a nawet czerń. Jeśli decydujemy się na jakiś jasny kolor, to warto rozetrzeć go w zewnętrznym kąciku i zblendować lekko z cieniem w załamaniu, tak, żeby makijaż był bardziej spójny - szczególnie przy makijażu, który określiłam jako "tradycyjny". Najlepiej użyć do tego koloru będącego kolorem przejściowym między tymi dwoma odcieniami.

Rozświetlenie

Żeby podkreślić łuk brwiowy, warto dodać pod brwią odrobinę rozświetlenia. Najczęściej używamy tutaj jasnych cieni z delikatnym shimmerem lub matowej bieli. Można dodać odrobinę takiego cienia również w wewnętrznym kąciku oka.

Mini V

Mini V nie jest tak oczywistym wyróżnieniem na powiece jak np. łuk brwiowy. Jest to część oka w zewnętrznym kąciku, łącząca załamanie powieki z linią rzęs. Jeśli używamy ciemnego cienia w załamaniu powieki, to możemy przeciągnąć go też właśnie w tym miejscu, co sprawi, że nasz makijaż będzie bardziej spójny. Jeśli zależy nam na naprawdę dramatycznym makeupie, to warto dodać w tym miejscu dosłownie odrobinę czerni i mocno ją rozetrzeć.

Linia wodna / rzęs

Bardzo często zapominamy o tych dwóch elementach, chociaż dobrze dobrana kredka położona w tych miejscach może fantastycznie wykończyć makijaż. Górną linię rzęs i wodną najczęściej malujemy ciemną / czarną kredką. Dzięki temu zabiegowi nasze rzęsy wydają się gęstsze, a makijaż lepiej wygląda na zdjęciach. Jeśli wykonujemy bardzo ciemny makijaż i podkreślamy linię rzęs, to makijaż będzie się wydawać dużo bardziej spójny, niż w przypadku, kiedy spod czarnych rzęs przebijają nam jasne miejsca. Na dolnej powiece możemy użyć innych kolorów - możemy nico urozmaicić nasz makijaż rozcierając tam nieco zieleni lub błękitu. Jeśli chcemy optycznie powiększyć oczy, używamy białej, nude lub kremowej kredki. Przy mocnym, ciemnym makijażu możemy użyć czarnej kredki, ale uważałabym z nią, bo może być zgubna. Przede wszystkim warto pamiętać, że czerń na linii wodnej optycznie zmniejszy nam oczy, więc warto wziąć to pod uwagę przy wyborze koloru kredki.

Dolna powieka

Na dolnej powiece najbezpieczniejszym wyborem będą te same lub podobne odcienie, których używałyśmy na górnej powiece. Można użyć tu jakiegoś ciemnego koloru, lub jasnego, jeśli zależy nam na tym efekcie obudzenia i świeżej twarzy. Jeżeli celujemy w powiększenie oczu, to można rozetrzeć kolor użyty w załamaniu powieki od zewnętrzne go kącika oka do środka powieki, a na pozostałe miejsce nałożyć jakiś jaśniejszy cień. Można również nie przejmować się niczym i na całej dolnej powiece rozetrzeć cień w intensywnym kolorze. W przypadku, kiedy wiemy, że będą nam robione zdjęcia z fleszem, warto jako bazy pod cienie użyć czarnej lub innej, ciemnej kredki. Dzięki niej makijaż dolnej powieki nie zniknie w świetle i na zdjęciach będzie wyglądać tak dobrze jak w lusterku.

Dobieranie kolorów cieni

Analiza kolorystyczna to dość skomplikowany i obszerny temat, ale skupię się tylko na podstawach. Najczęściej spotykanymi radami dotyczącymi doboru kolorów cieni jest uzależnienie ich od koloru naszych oczu. Każdy chyba słyszał, ze niebieskie oczy świetnie wyglądają przy złotym, a brązowe przy fioletowym makijażu. Jest to prawdą, dużym uproszczeniem i warto od tego zacząć kombinowanie z makeupem. Czego nie warto robić to nastawiać się na to, że jeśli mamy brązowe oczy, to do końca życia musimy używać tylko i wyłącznie fioletowych cieni do powiek. Nie jest to prawdą - każda z nas ma wiele kolorowych kombinacji do wyboru! Skąd taka zasada się jednak wzięła?

Jak dobierać kolory cieni? Koło kolorów i analiza kolorystyczna. Schematy kolorystyczne.

Przy wyborze kombinacji ceni najlepiej sprawdza się stara, dobra, znana nam ze szkół teoria kolorów - pamiętacie koło kolorów? Nie będę się tu specjalnie rozwodzić - poruszę tylko kilka podstawowych sposobów dobierania kolorów. Jeśli chcecie poznać więcej lub przetestować je "live", to polecam np. Adobe Kuler [darmowa wersja online - KLIK!], gdzie możecie wypróbować też schematy, których nie omawiam, takie jak np. triada. Polecam ustawić sobie jako odcień bazowy kolor swoich oczu i pobawić się trochę wskaźnikami. Wracając do koła kolorów - można wyróżnić kilka schematów pozwalających na łączenie barw znajdujących się na nim. kolejne omówione schematy zaznaczyłam na kołach kolorów znajdujących się na dole posta.

Komplementarne / dopełniające

Jest to najprostsza, najpopularniejsza kombinacja. Polega ona na wybieraniu kolorów znajdujących się po przeciwnej stronie koła kolorów. W przypadku niebieskiego jest kolor żółty. Połączenie to tworzy mocny kontrast, przez co oba te kolory wyglądają intensywniej i bardziej rzucają się w oczy. Jest to świetny sposób na wydobycie i podkreślenie koloru tęczówek.

Ciepłe - zimne

W większości makijażowych poradników przewija się jedna zasada - nie można mieszać ciepłych i zimnych odcieni cieni. Dużo bezpieczniejszym wyborem jest zastosowanie cieni o takiej samej tonacji - wyłącznie ciepłej lub wyłącznie zimnej. Na szczęście, jeśli chcemy poeksperymentować, to nikt nam tego nie zabroni. Prawda jest taka, że połączenie odcieni ciepłych i zimnych może dać bardzo ciekawy efekt. Połączenie to jest bardzo podobne do poprzedniego, z tą różnicą, że daje nam więcej możliwości. Ten sposób pozwala dziewczynom o ciepłej cerze przemycić do makijażu chłodne cienie, tak samo w przypadku cery o chłodnych podtonach. Połączenie koloru z innym, w przeciwnej tonacji, może wyglądać interesująco, ale nadal nadawać się do noszenia na co dzień.

Analogiczne

Połączenie analogiczne jest bardzo oczywiste - wybieramy kolory, które na kole kolorów leżą obok siebie. Efekt jest bardzo harmoniczny i spójny. Takie połączenia idealnie nadają się do makijaży dziennych, delikatnych - no make up, romantyczne itp.

Monochromatyczne

Połączenie monochromatyczne jest podobne do analogicznego, z tą różnicą, że odcienie wybieramy z jednej rodziny kolorów. Na kole kolorów możemy zobaczyć, że np. niebieski stopniuje się zarówno do ciemnego jak i jasnego. Zaletą tego schematu jest to, że mamy niemal stuprocentową pewność, że kolory będą ze sobą współgrać. Można to połączenie wykorzystać do delikatnych makijaży z subtelnymi przejściami kolorystycznymi, ale ido dramatycznego makeupu, gdzie zastosujemy duży kontrast pomiędzy odcieniami. To połączenie świetnie sprawdza się w przypadku smoky eyes, gdzie zależy nam na płynnym przejściu między kolorami.

Mam nadzieję, że wszystkie te rady pomogą wam rozwinąć swoją makijażową kreatywność. Najważniejsze to próbować - w końcu to tylko makijaż! Jedną z jego zalet jest to, że jeśli nam się nie podoba, to można go zmyć i spróbować od nowa. Miłego malowania!

Lubicie eksperymentować z makeupem? Korzystacie z tutoriali czy idziecie na żywioł i wymyślacie swoje makijaże? Co dodałybyście do mojego małego kompendium?

~ Natalia

Zobacz też:

21 komentarzy:

  1. Chyba podzielę się z tym blogiem z żoną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny przewodnik :) Sama rzadko używam cieni, ale to głównie z lenistwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, świetny przewodnik :) w ogóle nie maluję sobie oczu, bo wszystkie te cienie, strefy, kolory i tak dalej do tej pory mnie przerastały, ale może dzięki Tobie spróbuję teraz ponownie. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobry przewodnik, zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Mnóstwo cennych i profesjonalnych wskazówek!

    OdpowiedzUsuń
  6. super przewodnik :) zbawienny dla ludzi "nieogarniętych" w kwestii makijażu jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny przewodnik ja lubię bardzo kombinować z makijażem :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Wszystko w jednym miejscu. Początkującym na pewno się przyda ;) A nawet ja dowiedziałam się kilku rzeczy, mimo, że z makijażem bawię się już kilka dobrych lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny przewodnik i z pewnością skorzystam z Twoich rad.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny poradnik, dowiedziałam się sporo ciekawych rzeczy. Może teraz w końcu polubię się z cieniami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, ale ten wpis jest przydatny, chyba jeszcze nie widziałam tak konkretnie ujętego tematu - prosto i na temat! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy i obszerny przewodnik :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale wszystko świetnie rozpisane! Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze się to czyta. Zostaję na dłużej ❤️

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry!!1
    Świetne porady !!!! Przy moich opadających powiekach sugerowane wyciągnięcie cienia ku górze to sprytny pomysł :) Skorzystam na pewno i bardzo dzięki:)

    OdpowiedzUsuń

Facebook Instagram Pinterest Twitter Bloglovin