Metaliczne pomadki Wibo | Wibo Liquid Metal Lipstick | Gentle Princess, Powerfull Women, Burgundy Wine

Metaliczne pomadki to nowość w asortymencie firmy Wibo. Nie ukrywam, że od razu kiedy zobaczyłam takie usta w makijażu Chloe Morello zapragnęłam przetestować szminki tego typu. Na szczęście na początku listopada na Rossmannowych półkach pojawiły się kosmetyki spełniające moją zachciankę. Dzisiaj możecie przeczytać moją opinię o Wibo Liquid Metal Lipstick i zobaczyć ich swatche.

Wibo Liquid Metal Lipstick Odcienie pomadek - Gentle Princess, Powerfull Women, Burgundy Wine

Do wyboru mamy trzy różne kolory - ciepłe złoto (nr 1, Gentle Princess), róż (nr 2, Powerfull Women) oraz burgundowy (nr 4, Burgundy Wine). To, co mnie mocno irytuje, to niepoprawna nazwa drugiego odcienia (Powerfull Women... brrr). Każda firma podczas wybierania nazw produktów powinna się upewnić, że nie ma w nich baboli. Za 4 ml pomadki zapłacimy w Rossmanie 15,49 zł.

Szminki mają ładne, lusterkowe opakowania i są zapakowane w dodatkowy kartonik. Załączone aplikatory są dość twarde, gąbkowe i spłaszczone na końcach. Są też precyzyjne i można nimi dokładnie pomalować usta bez wspomagania się pędzelkiem. Trzeba tylko uważać z ilością produktu, bo na gąbkach zostaje go bardzo dużo.

Pomadki mają dość gęstą konsystencję, nie rozlewają się przy aplikacji. Szybko zastygają, i przestają się kleić, chociaż nawet po całkowitym wyschnięciu wargi delikatnie się do siebie lepią. Dobrze kryją, bo już po jednej warstwie mamy intensywny kolor bez prześwitów. Tworzą piękną, metaliczną taflę i wyglądają wręcz hipnotyzująco. Są bardzo wytrzymałe, nie ścierają się, wręcz wpijają się w skórę tak, że ciężko się ich pozbyć nawet płynem do demakijażu. Przy zmywaniu mocno się rolują, co może wam dać wyobrażenie ich konsystencji.

Metaliczne pomadki Wibo - Wibo Liquid Metal Lipstick. Opakowanie Metaliczne pomadki Wibo

Wykończenie tych pomadek jest na tyle specyficzne, że podejrzewam, że większość dziewczyn nie nosiłaby ich poza domem czy sesją zdjęciową. W szczególności tyczy się to pierwszego, złotego odcienia. Jest on bardzo nietwarzowy i będzie okropnie gryźć z cerami z chłodnymi tonami. Z kolei środkowy róż wydaje się być najbardziej uniwersalny i to ten kolor najchętniej wybrałabym na jakąś imprezę.

Pomadki ładnie wyglądają nałożone na inną szminkę, np. tylko na środku ust i myslę, że w takiej formie można byłoby je przemycić do dziennego makijażu. Złoto, chociaż nietrafione (a wystarczyłoby żeby było trochę ciemniejsze), tutaj sprawdza się najlepiej. Odrobina wymieszana z pomadką w odcieniu nude daje bardzo ładny, wakacyjny, świetlisty efekt. W taki sposób można też przedłużyć trwałość innej, mniej wytrzymałej szminki.

Wibo Liquid Metal Lipstick - swatche na ustach Wibo Liquid Metal Lipstick - swatche na ręce

Te pomadki to fantastyczna ciekawostka. Ich konsystencja i krycie nie różnią się pomiędzy odcieniami i jestem naprawdę zaskoczona ich jakością, bo nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze. Jeśli szukacie imprezowych szminek, to myślę, że te mogą być dobrym wyborem.

Podobają wam się metaliczne usta? Używałyście tych pomadek? Który kolor najbardziej przypadł wam do gustu?

~ Natalia

Zobacz też: