Maska do twarzy Perfecta | Glicerynowy peeling sauna | Nawilżenie + oczyszczenie

Nie będę ukrywać, że bardzo podoba mi się fakt, że firmy kosmetyczne w końcu postanowiły zacząć produkować/przelewać swoje maski do twarzy do dużych opakowań. W końcu, zamiast 20 saszetek można w drogerii sięgnąć po jeden słoiczek - ot, to takie proste! Mniej śmieci, większa wygoda i chyba też mniejszy koszt. Zaraz po maskach L'Oreal w drogeriach zaczęły pojawiać się kolejne opcje, w tym ciekawe produkty Perfecta. Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować glicerynowy peeling - saunę tej firmy. Kosmetyk powoli sięga dna, więc myślę, że mogę wam spokojnie powiedzieć o nim kilka słów.

Perfecta - glicerynowy peeling sauna

Peeling dostępny jest między innymi w Rossmannie i właśnie tam go kupiłam. Za opakowanie o pojemności 55 g zapłaciłam 19,99 zł. Kosmetyk dostajemy w szklanym, eleganckim słoiczku zapakowanym w dodatkowy kartonik. Opakowanie jest wygodne, ma duży otwór, w którym bez problemu zmieści się pędzel czy inne narzędzie którym będziemy nakładać maskę.

Sam kosmetyk jest gęsty, żelowy, ciągnący się. Wybrana przeze mnie wersja, nawilżająco - oczyszczająca, ma delikatny, zielony kolor. W produkcie zatopione są bardzo małe drobinki łupin orzecha włoskiego. Przy zmywaniu kosmetyku z twarzy pomagają w wykonaniu delikatnego peellingu mechanicznego. Jeśli wasza skóra nie lubi takiej formy oczyszczania to może to nie być kosmetyk dla was. U mnie na szczęście obyło się bez wysypu, ale jak już wspominałam, ten peeling wydaje mi się bardzo lekki.

Perfecta - glicerynowy peeling sauna. Opakowanie Perfecta - maska do twarzy, nawilżenie + oczyszczenie Perfecta - maska do twarzy, nawilżenie + oczyszczenie

Przy nakładaniu maski należy uważać z jej ilością, bo ze względu na jej konsystencję może spływać z twarzy. Przy pierwszym użyciu popełniłam ten błąd i nabrałam jej całkiem sporo, jak się okazało, kompletnie niepotrzebnie. Cienka warstewka delikatnie pokrywająca skórę w zupełności wystarcza, dzięki czemu produkt wystarcza na długi czas.

Po nałożeniu kosmetyku na skórę można odczuć delikatne, miłe ciepło. Zakładam, że to ta "saunowa" część peelingu, zresztą bardzo przyjemna. Efekt nie jest mocny, ale przy naczynkowej lub wrażliwej skórze kierowałabym się raczej waszymi własnymi doświadczeniami z takimi produktami.

Skład kosmetyku możecie zobaczyć poniżej. Na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy glicerynę, a dalej olej sojowy, pudry z pestek moreli, migdałów i orzechów włoskich oraz między innymi lecytyna i ekstrakt z zielonej herbaty. Najbardziej problematyczny może być tutaj pierwszy składnik, który u niektórych może zapychać pory. Najlepiej tu kierować się zdrowym rozsądkiem - jeśli wiecie, że gliceryna wam nie służy, to maska glicerynowa może nie być najlepszym rozwiązaniem.

Glycerin, Glycine Soja Oil, Prunus Armeniaca Seed Powder, Juglans Regia Shell Powder, Prunus Amygdalus Dulcis Shell Powder, Isopropyl Palmitate, Sodium Acrylates Copolymer, Lecithin, Propylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, Aqua, Hydrolyzed Candida Saitoana Extract, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, BHA, Limonene, Parfum, CI 19140, CI 42051.

U mnie maska nawilża twarz sprawiając, że skóra po jej użyciu jest miękka, wygładzona i ma zdrowy glow. Ogranicza przetłuszczanie, co bardzo mi przypadło do gustu. Bezproblemowo zmywa się z twarzy samą ciepłą wodą. Nie pieni się i nie zostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze. Może nie została moim Świętym Graalem (nie wiem czy coś mi w najbliższym czasie zastąpi maski w płachcie Hada Labo), ale całkiem się z nią polubiłam, głównie za jej kompletną bezproblemowość.

Kupujecie maski w saszetkach czy stawiacie na duże opakowania? Używałyście masek w słoiczkach od Perfecty? Co sądzicie o tym produkcie?

~ Natalia

Zobacz też: